Tonę
Tonę
ja tonę,
z tobą nawet i pływałem,
kolory życia poznawałem,
cieszyłem się chwilami,
żyłem marzeniami,
i choć wszyscy mówią mi ,że się podniosę,
ja bez ciebie wstać nie mogę,
łzami mymi bym napoił pół afryki,
a dla ciebie jestem nikim,
i choćbyś przyszła za 50 lat,
otworzę przed tobą mój świat,
teraz jest zamknięty,
dla nikogo niedostępny,
jak na złość przyszło tsunami,
zniszczyło wszystko, co między nami,
bez twojej pomocy nic się pocznę,
wiecznie odpocznę,
czekam na twój ciepły żar,
lecz wiem, że nadejść nie może,
Tonę,
Utonę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania