Tonie się w ciszy
Przez lata topienia się
W morzach łez
Jeziorach myśli
I rzekach rozpaczy
Nauczyłam się nie tonąć
Nie pływam
Ale nie tracę powietrza
Patrząc w górę
Nie widzę tafli
Nie jestem na dnie
A gdy tam trafię
Odbije się i popłynę;
Tonie się w ciszy
Więc krzycz
Aż zaboli cię krtań
Krzycz
Komentarze (2)
Przerażająca powtarzalność topienia się w morzach łez. Doświadczenie z jednego winno nauczyć trzymać się od tych mórz, jezior, rzek z daleka.
A krzyczenie jest zaprzeczeniem stanu topienia się, który jest walką o najkrótszy, a i tak bezcenny, oddech.
No tak, często słyszy się to sformułowanie jednak chciałam żeby było to uniwersalne.
Jest to faktycznie sprzeczność jednak na takim efekcie mi zależało, miało to nawiązywać do wołania o pomoc, co w społeczeństwie nie jest tak spotykane a często potrzebne, tylko ludzie umniejszają swoim problemom - i przysłowiowo się topią a wtedy tym bardziej nie proszą o pomoc
Przynajmniej taki miałam zamysł 😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania