(To)(nie)(my)

Toniemy w niepotrzebnie wypowiedzianych słowach które wypłynęły z nas szybciej niż powinny

Mokrą dłonią próbuje trzymać się twoich obietnic ale ciągle się z nich wyślizguje

Jeśli złapie w twoich oczach choć jedną jeszcze iskrę może nie utonę

Bo mimo iż leżąc obok Ciebie nocą ciężko jest złapać mi oddech przez napływającą do mych płuc wodę, wciąż mam nadzieje

Że jutro obudzę się bez mokrych ciuchów

I bez mokrych policzków

Próbowałam ratować nas już wiele razy

I za każdym razem zawodziłam

Dlatego biorąc ostatni oddech spojrzę jeszcze raz w twoją stronę byś mógł zrozumieć, że te fałszywe uśmiechy i sztuczne pocałunki to nie my

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania