Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Totalne zamieszanie - AKT PIERWSZY

Wszystkie osoby występujące w komedii:

 

Pan Profesor Długosz – wykładowca historii

Papuga Językora – pupilek Profesora Długosza

Głupi studenci – bohater zbiorowy

„(P)osły” – politycy w Sejmie, bohater zbiorowy

Policjant Kajdanowicz

Pan Prezes K.

Włodzimierz Tropczyk – minister sprawiedliwości

Terrorysta

„Spaślak” – skorumpowany polityk

Starszy Woźny – starszy pracownik Sejmu

Dzieci polityków – bohater zbiorowy

Adwokat

 

AKT PIERWSZY

 

Scena pierwsza

 

(Pokój w mieszkaniu Pana Profesora Długosza. Na biurku uczonego stoi klatka z papugą oraz pióro, którym profesor poprawia kolokwia. Naprzeciw biurka znajduje się telewizor)

 

Występują – Profesor Długosz, Papuga Językora, Włodzimierz Tropczyk

 

(Profesor Długosz zasiada przy biurku, zakłada okulary i bierze do ręki pióro)

 

Profesor Długosz

(czyta kolokwia studentów)

- Co za kretyn!? Tylko skończony debil twierdzi, że pierwsze było powstanie styczniowe, niż listopadowe. Pała!

 

Papuga Językora

- Pała! Pała! Pała!

 

Profesor Długosz

(cytuje wypociny studenta o Kleopatrze)

- „Główną cechą Kleopatry była jej mądrość, dobroć i duże cycki…". Debil, daję debilowi pałę!

 

Papuga Językora

- Pała! Pała! Pała!

 

Profesor Długosz

(odkłada pióro i załącza telewizor)

 

(Na ekranie pojawia się znany polityk. Jest to Włodzimierz Tropczyk)

 

Włodzimierz Tropczyk

(mówi w telewizji)

 

- Kolejny polski polityk będzie miał postawione zarzuty. Sprawa jest rozwojowa. Znowu Polacy zostali wycyckani…

 

Papuga Językora

- Debile! Debile! Debile!

 

Profesor Długosz

(rozdrażniony)

- Zamknij dziób albo oskubię wszystkie piórka z twojego tyłka…

 

Papuga Językora

- Stary gbur! Stary gbur! Stary gbur!

 

Scena druga

 

(Korytarz w Sejmie. Starszy Woźny sprząta podłogę. Nagle słyszy rozmowę dwóch posłów. Jeden z posłów trzyma w ręce kanapkę i popija kawą.)

 

Występują – Starszy Woźny, dwaj politycy zwani przez Woźnego „(P)osłami”.

 

Jeden z posłów

(oblizuje językiem wargi)

- Zajebista była ta zupka…

 

Drugi z posłów

(je kanapkę)

 

Jeden z posłów

- Zajebisty był ten schabowy…

 

Drugi z posłów

(mlaszcze)

- Masz rację, ale kanapka też była zajebista.

 

Jeden z posłów

(zirytowany)

- Ale kawa była droga. Wiesz, że najlepsza kawa jest z odchodów nietoperzy?

 

Drugi z posłów

(krztusi się)

 

Jeden z posłów

- Wiesz, że teraz dobiorą nam się do dupy? Prokuratora aresztowała „Spaślaka”.

 

Drugi z posłów

- To mamy przesrane, ale głowa do góry. Na pewno Karolek go ułaskawi. Musi być prawo i sprawiedliwość.

 

(posłowie odchodzą)

 

Starszy Woźny

(mówi sam do siebie)

- Kolejne osły, a nie posły! Ja pierdo…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Vampire Fangs godzinę temu

    To jest moja pierwsza w życiu napisana komedia. Jak Wam się spodoba, to będą kolejne części😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania