Tourist trap

Kiedyś się dało najeść

Nad morzem za pięćdziesiąt złotych

Teraz w smażalni smaży się piach

 

Zostaje płacz i zgrzytanie zębami

(Właściwie: zgrzytanie piachu w zębach)

Smuci się każdy Lach

 

A przecież, narodzie, jest się z czego cieszyć!

Wiatr subarktyczny nam biczuje plecy,

Słońce rechocze nam głośno nad głową,

A skoro jest drogo, to i - luksusowo!

 

Polska się musi karmić przede wszystkim

Tym, czego jest na wybrzeżu bez liku

Piachem, śmieciami, butlami po whiskey

Bez dramy, bez krzyku

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania