Tourist trap
Kiedyś się dało najeść
Nad morzem za pięćdziesiąt złotych
Teraz w smażalni smaży się piach
Zostaje płacz i zgrzytanie zębami
(Właściwie: zgrzytanie piachu w zębach)
Smuci się każdy Lach
A przecież, narodzie, jest się z czego cieszyć!
Wiatr subarktyczny nam biczuje plecy,
Słońce rechocze nam głośno nad głową,
A skoro jest drogo, to i - luksusowo!
Polska się musi karmić przede wszystkim
Tym, czego jest na wybrzeżu bez liku
Piachem, śmieciami, butlami po whiskey
Bez dramy, bez krzyku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania