tożsamość kości↔Dekaos Dondi
Byłam kością.
Przekorną, smukłą, giętką.
Nie takie jak inne.
Plastyczną w organizmie.
Teraz po latach, jestem twarda i sztywna.
Taką kość być powinna.
Wzmocniona przeszłością.
Tylko jednego nadal się lękam.
Codziennie prawie.
Że ktoś, coś, lub sama się złamię.
Dziurek we mnie wciąż więcej.
Szczerze mówiąc, niemało.
Chociaż wtedy, było tak pięknie,
gdy zdradzałam swoją tożsamość.
Komentarze (13)
Serdecznie :)
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania