Dobrze jest rozumieć znaczenie słów, których się używa. Z "bynajmniej", to już Młynarski żartował.
"Bynajmniej" znaczy: w żadnym razie.
"odburknęłam ze złością" - nie można odburknąć, jeśli nie toczy się rozmowa. Słowo to oznacza "odpowiedzieć nieuprzejmie".
W zdaniu "Ten wspaniały tatuś miał zaprowadzić za dwa tygodnie Maćka po raz pierwszy do szkoły" należy zmienić szyk wyrazów.
Wpaść na swoje przeznaczenie - banał, ale odburkiwać ? ;)
Byłem świadkiem następującej scenki: Dwoje wieloletnich małżonków zaczyna się spierać o drobiazg. Mąż pokazuje na drzwi do sąsiedniego, wynajmowanego pokoju i na swoje ucho. Żona ścisza głos, ale spór trwa nadal. Już już mam się włączyć widząc rację pana domu gdy rozlega się pukanie do drugich, wejściowych drzwi, które się otwierają ukazując panią sublokatorkę w szlafroku i papilotach.
-- Czy mogłaby by pani powtórzyć ostatnie zdanie, bo nie dosłyszałam -- mówi sublokatorka do pani domu...
Tak mi się skojarzyło z Twoim Pasjo "– Co pan robi! – krzyknęłam. – Jeszcze nie skończyłam." ;)) Pozdrawiam
Komentarze (14)
Fajna historia. Potwierdza fakt, że w komunikacją miejską podróżują nie tylko złodzieje.
5
Nawet w czasie podróży może coś się wydarzyć, co odmieni nasze życie. Pozdrawiam
Jak w życiu... Pozdrawiam ;)
Wszystko się może w życiu pokręcić, raz dobrze, a raz źle. :-)
Dobrze jest rozumieć znaczenie słów, których się używa. Z "bynajmniej", to już Młynarski żartował.
"Bynajmniej" znaczy: w żadnym razie.
"odburknęłam ze złością" - nie można odburknąć, jeśli nie toczy się rozmowa. Słowo to oznacza "odpowiedzieć nieuprzejmie".
W zdaniu "Ten wspaniały tatuś miał zaprowadzić za dwa tygodnie Maćka po raz pierwszy do szkoły" należy zmienić szyk wyrazów.
Dzięki za cenne uwagi. Jednak odburknąć zostawię. Można komuś odburknąć czyli powiedzieć że złością nie prowadząc rozmowy. Pozdrawiam
Bardzo optymistyczny i dający nadzieję tekst. Nigdy nie wolno się poddawać, bo nie wiadomo kiedy ktoś okaże nam dobroć. 5
Bo miłość czeka za każdym rogiem, więc zaopatrujemy jej. :-)
pasja Jak w markecie. Pełny asortyment.
Pan Buczybór wypatrujmy*
Cóż, jest wart świat bez miłości?Bardzo fajny tekst daję 5.Czekam na ciąg dalszy.
Nic, dlatego kochajmy się. Pozdrawiam
Wpaść na swoje przeznaczenie - banał, ale odburkiwać ? ;)
Byłem świadkiem następującej scenki: Dwoje wieloletnich małżonków zaczyna się spierać o drobiazg. Mąż pokazuje na drzwi do sąsiedniego, wynajmowanego pokoju i na swoje ucho. Żona ścisza głos, ale spór trwa nadal. Już już mam się włączyć widząc rację pana domu gdy rozlega się pukanie do drugich, wejściowych drzwi, które się otwierają ukazując panią sublokatorkę w szlafroku i papilotach.
-- Czy mogłaby by pani powtórzyć ostatnie zdanie, bo nie dosłyszałam -- mówi sublokatorka do pani domu...
Tak mi się skojarzyło z Twoim Pasjo "– Co pan robi! – krzyknęłam. – Jeszcze nie skończyłam." ;)) Pozdrawiam
Ta sublokatorka to takie gumowe ucho. A moja bohaterka to bardzo subtelna pani, ona tylko chciała jeszcze. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania