transformacja...
tekst z NSzOpowi.
twarze kamienne. czerwień z ust schowały w matowy blask plastiku
puste oczy ślepe piersi bez zmarszczek bez przebarwień
bez rzepek w kolanach. stopy uniesione na palcach jak struny
dźwięczące na tym samym tonie
nie golą nóg nie używają brązujących podkładów
głowa bez włosowych cebulek i wiosny. skończona
stoją zapatrzone w siebie. w sobie wrosłe w lustra figury
martwe powieki nie uniosą rzęs. zamknięte kokony pogardzają przystającym tłumem
nieruchome doskonałe w zaistnieniu dla jednego sezonu
nie zadrżą nie zapłaczą nie cierpną im dłonie dotyk nie boli
a jednak rozpościerają w jedwabnych kolorach pragnienia
przyklejają do szyb zastygłe chwile
kiedy przychodzi noc. w świetle neonów ich zmysły szaleją
odrastają kończyny i włosy uśmiechają się
moment zerwania przestrzeni nabrzmiewa i pęka
olśnione ciszą. ciała ożywają pod kostiumami
manekini z manekinem schodzą z wystawy i tańczą…
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania