Tratwa
Odpłynę tratwą w siną przestrzeń,
Gdzie mgła panoszy się jak Słońce wczesne.
Nie zapomnę wspomnieć jutra,
gdy pojawi się nadzieja złudna.
Niepojęta jak ludzkie prawa,
oh, biada wszystkim, biada!
Ziemia działa w swoim czasie,
Nie poznasz jego upływu, nie-da-się.
Wszędzie ocean i upał straszny,
Nie bójmy się, wszyscy się pokażmy.
Nie ma czasu do stracenia,
Wkurwiła się Matka Ziemia.
A ja płynę na swej tratwie,
Do krainy gdzie czas zatrzymał się.
Komentarze (4)
jedno słowo zaburza sielnkowość, ale to pewine wiesz :D
Ciekawy i inspirujący wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
Cóż, aż się uśmiechnęłam :D
5, pozdrawiam!
Leciutkie, fajniutkie :D
I oczywiście zaskakujące!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania