tratwa na suchym lądzie
czas muska zębem swym
omszały kalejdoskop
utkwiony w drzazgach
płaczliwej walkirii
w brudnym okularze
odkręcony kran
kapią krople krwi
niedzielnej szarugi
stoję pośród nich
w garniturach banału
odzianych
z fajkami do ust przyszytymi
przeciwników spirytyzmu
kroczę po śladach psa
którego smarkateria uwiesiła
na drzewie, za ogon
jak bezwładną huśtawkę
ze starych opon
na plecach dźwigam wór
a w nim liści parę
jesiennych
odłamków drzew
sięgam dłonią za ułudą
rozpaczliwą
snutą w obłoku
srebrzystym
czasem nie milczę
wówczas cichnę
jeśli choć raz
słowa z wiatrem miejscami
zamienią się
zdradzę wam wówczas
tajemnicę
mgła
ujawnię siebie
nigdy
Komentarze (16)
Smutne, ale w takie... głębokie? 5 ;(
Jak Cię już klasyfikuję jako ''Genialne Dziecko'' to się czuję niezdolna do jakichkolwiek ocen :c. Niestety. Ale powiem Ci, że koniec to mnie nie zaskoczył, bardziej mi jak dobrze znany refren jakiejś dobrej piosenki, co bliska.
Omatkooo, cudowne! 5
Daleko mi do zdolności interpretacyjnych Jareda, więc wiersze dzielę na dwie grupy: te, które nic we mnie wzbudziły - zbyt trywialne, zbyt gówniarskie, zbyt oczywiste i te, które jednak mnie czymś ruszyły.
Pod tymi, które mnie ruszyły zostawiam komentarz.
Wiersz wzbudził we mnie poczucie obrzydzenia, zwłaszcza przy strofie z psem uwieszonym pod drzewem (btw. przecinek ci się tam wkradł, ale szczegół).
Kalejdoskop jest dla mnie światem - plątaniną czasów i przestrzeni, gdzie pozostałości po Walkirii - na drzazgi przerobionej, zmielonej przez brak bohaterów, zużytej i niepotrzebnej, a jednak dalej płaczącej nad losem poległych dusz prawych wojowników, których się już nie ostało - gdzie pozostałości po owej Walkirii stanowią okowę świata, jego opisanie. Walkiria płaczliwa jest z dwóch powodów - wszyscy bohaterowie już umarli, więc płacze za ich losem. Lecz Valhalla pełna nie jest jeszcze, a dusz nie przybywa - bo świat bohaterów już nie trzyma. Jednocześnie kalejdoskop może być postrzegany jako zabawka - taka z okularem, z którego ciurka kran posoki codziennej.
A podmiot pośród tego wszystkiego stoi - pośród nich, tych, którzy zostali na pastwę niebohaterskości dzisiejszego świata - pośród ich banalnych prawd, ich banalnego życia, ich codziennej nijakości, zakamuflowana w garnitur tych samych idei, lecz jednak stojąca ponad. Nie wyznają żadnych wartości poza trywialnością chwili - poza hedonistyczną powierzchownością, zero duchowości, zero przemyśleń, zero wartości intelektualnej, zero wartości moralnej. Tylko banał. Antagoniści spirytyzmu.
Scena z psem tylko podkreśla antybohaterskości dzisiejszego świata - świata pełnego antagonistów, krzywdzicieli, traktujących życie innych i mniejszych stworzeń jak zabawkę i przeżytek współczesności - w końcu gdzie dzisiaj widzimy huśtawki z opon? Gdzie widzimy zbieranie liści? Kto dzisiaj bawi się w takie rzeczy, skoro nie ma w nich żadnej adrenaliny? Kto dzisiaj bawi się w takie rzeczy, skoro nie może nikomu dojebać, dokopać, skrzywdzić, udowodnić swoją wyższość? Hitler wygrał - oto stoi rasa panów, jedynie nie ta, której on chciał, lecz mieszanina niejednorodna.
I nawet zabranie głosu - nawet opowiedzenie się po barykadzie, która, wydawało się, nie istnieje już więcej nic nie daje - cichnie, cichnie, cichnie i nikt o to nie dba, głosy cichną, kiedy nie są słuchane. Łudzimy się, ale nic się nie zmienia, świat nie dba o ułudy - świat jedynie dba o materialność. Taki świat.
Więc, droga nadziejo, narratorko wiersza, czemu z mgły nie wyjdziesz i się nie ujawnisz? Wiatr wieje różnie - bohaterowie ewoluowali. Bohaterów trzeba szukać, nie są już w pierwszych szeregach. Za mało ich, by zmienić kierunek tajfunu, ale wystarczająco, by zacząć lawinę.
Dzięki za wiersz i miłą rozkminę o poranku - miłego!
Ja za to bardzo dziękuję za przelanie w komentarz swoich myśli, a także opinii o wiersza i interpretacji :)
NO I CO TO KURWA JEST ?!?!?!?!
A może ty coś dodaj i popisz się swoim kunsztem zamiast tylko besztać innych?
Lubisz być wredna co? Niestety tu znajdą się wredniejsi od ciebie :v
Pozdro 600
Grubas Tak, po prostu kocham, hahahaaah xDD
Nazareth to przecież Kasieńka nam się rozzłościła : )
Hej, dziewczyno, ale wiesz, że mam cię głęboko w piździe, nie?
Saris kto to jest Kasieńka?
Nazareth to Kasia15 pokłóciły się z 60sec
Kociara, nie pokłóciłam się z nią, w kłótni zazwyczaj obydwie strony mają coś do zaoferowania.
60secondsToDie ok źle to określiłam, ona się wkurzyła nie wiadomo bo nie potrafi zrozumieć krytyki i tak ze sobą pisaliście plus jeszcze kilka osób a reszta opowi miała ubaw z tej "rozmowy" :D
Kociara, też miałam niezły ubaw :]
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania