Trauma
Kiedykolwiek i gdziekolwiek,
nawet w środku nocy.
Gdy zasypiam i się budzę,
widzę cię przez moje oczy.
Tak głęboko już zaszedłeś,
że przeszywasz mnie na wskroś.
I gdy pójdę- lecz przed siebie
chcę byś zamilkł albo wsiąkł.
A ja nigdy więcej już nie wrócę
wspomnieniami do tych miejsc.
A tym bardziej nie pozwolę sobie
w tę szczelinę znowu wejść.
Choć ciemności się nie boję,
to dziś bliższy jest mi blask-
Chcę o niego walczyć - choćby mi zabrakło szans.
Przecież nigdy nie zapomnę jak to było mi w nią wpaść (szczelinę)
ale dzisiaj wiem napewno,
że nie chciałabym w niej trwać.
I chce grywać w te partyjki
między dobrym dniem, a złym.
Bo tak właśnie, choć ciężarnie
brzmi ta głośna chęć- by żyć.
Komentarze (7)
Marzenko droga nie jestem żadnym tłumikiem i z języka polskiego nie miałam problemów. Na twoim miejscu zajęłabym się czymś bardziej pożytecznym niż krytykowaniem osób, które sobie piszą, sprawdzają się i często robią to z przyjemności. Owszem, tak jest użyte słowo „ciężarne” - jest coś takiego jak wolność poetycka, tak czułam , tak to określiłam.
Życzę dobrego dnia, większej empatii
Auć
Wyżarta nie poddawaj się i czytaj innych żeby nabrać smaku trochę
Pozdrówa!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania