trip

po pierwsze

to gdzieś wyjechać

zakręcić wodę

zgasić wszystkie światła

sprawdzić gaz

na odchodne pocałować Chrystuska

 

i ten klucz magicznie przekręcić

dwa razy do końca

jeszcze szarpnąć klamką

na odchodne

 

podróż

peron gate bilet

oddalam się od codzienności

jeszcze chwila

 

i teraz wszystkie nieba świata

można rzec poezja

 

w niezdrowym przywiązaniu do podróży

zbieram autografy miast

 

szukam siebie

jest niedziela

za oknem malują się góry

żaden dzień nie powtórzy

magii tego poranka

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania