Trochę lśni rzeczywistość...
Zygmunt Jan Prusiński
TROCHĘ LŚNI RZECZYWISTOŚĆ...
Zaglądam do ostatnich wierszy
po dłuższej przerwie głód uspakajam
krzyżują się rękoma panny wodne
śpiewne kumkanie żab - lśni
rzeczywistość w porze otwarcia
nowej książki.
Szedłem na spotkanie z motylami
przy dworcu kolejowym w Łaskarzewie
przywitałem się z makami - czerwień
biła w słońcu to taki antykwariat
cichej natury.
Jakby na łanie pól ujrzał twą twarz
nie śmiałem dotknąć - olśnienie
w samotnej wędrówce dało mi siły
stawiałem pewniej kroki po okolicy
robiłem zdjęcia.
A gdybym w makach zasnął z tobą
ile bym napisał wierszy w snach -
czy umiałbym rozkochać co umiem
twoje czułe miejsca stworzone
właśnie dla mnie - poety ze wzgórza
z gitarą malowany?
26.6.2015 - Ustka
Piątek 9:14
Czytelnik pisze:
gorgiasz
2020.06.05; 08:54:46
Ja cię Zygmunt znam obserwuję Cię od grudnia, robisz dobrą robotę, polski uczony i filozof Tadeusz Kotarbiński by powiedział, Prakseologia - zajrzyj czasem do mnie też piszę ale rzadko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania