Trochę światła
przeszedłem przez ulice,
gdzie śmieci tańczą z wiatrem,
i psy patrzą jakby wiedziały więcej niż ja.
piłem tanią kawę w brudnym barze,
gość obok mówił o końcu świata,
a ja patrzyłem na słońce,
jak przeciska się przez żaluzje
i maluje złoto na popękanym stole.
to wystarczyło.
czasem człowiek nie potrzebuje zbawienia,
tylko chwili spokoju.
kota, który mruczy w kącie.
słowa, które nie bolą.
kawy, która nie smakuje jak trucizna.
świat wali się codziennie,
ale zawsze zostaje coś,
co trzyma go w pionie—
dziewczyna, która się uśmiechnie
mimo wszystkiego,
muzyka, która wyje z radia
jak wilk szukający domu,
i to dziwne uczucie,
że mimo wszystko
warto iść dalej.
jeszcze jeden dzień.
jeszcze jeden wers.
jeszcze trochę światła.
Komentarze (1)
i w końcu - "trochę światła", fajne. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania