Trochę z życia

Pobrali się gdy byli młodzi

Mówili a co nam szkodzi

Nic nie stoi na przeszkodzie

Przecież to jest teraz w modzie

 

Jak los chciał tak i miał

I pięć dzieci im dał

Młode dzieci dorastają

Niezły ubaw przy tym mają

 

Lecz tak nagle jak powstało

Szczęście pecha tu spotkało

Ojciec zdradził matkę dzieci

I za morze sobie leci

 

Co ma począć teraz sama

Gdy na ścianie pusta rama

Gdy w jej życiu barak pociechy

Gdy zna męża wszystkie grzechy

Gdy pięć dzieci z nią zostało

Serce jej to załamało

 

Życie na nowo ułożyć chciała

Bardzo się przy tym starała

Do pracy zacząć chodziła

Każdą złotówkę także liczyła

Bardzo dobrze o dzieci dbała

Jednak czasu dla siebie nie miała

 

Kiedy choroba zawitała w progu

Swe cierpienie powierzyła Bogu

Teraz tylko modlić się musi

Żadne zło jej już nie skusi

 

Kiedy dzieci już dorosły

Naukę z domu w świat zaniosły

Każda scena z ich życia

Teraz wydała się tycia

 

Teraz na nich przyszła kolej

(Aby zrozumieć z łaski swojej)

Że na przyszłość trza pracować

Żadnej chwili nie marnować

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Canulas 22.12.2017
    Średnie, AniuS. Nie chodzi o dokładne tym, bo sam często "częstochową" lecę, ale wydaje mi się niedopracowane pod kątem doboru słów. Widzę tu przeciwwagę, która się gryzie.
    Z jednej strony usilnie chcesz, by Twój wiesz był w pewnym stopniu moralizatorski, z drugiej, używasz dość luźnego języka.
    Gryzie mi się to, że oba zamysły usilnie chcą koegzystować ze sobą.
  • Canulas 22.12.2017
    tym - rymy *autokorekta

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania