Trójgłowy mesjasz
Internet - metafizyczny byt, który do życia przywołali (jak Śniącego w Gothicu) dotknięci chorobami psychicznymi ludzie - poddani bestialskim zabiegom.
To, co dawniej było traktowane jako zaburzenie i dysfunkcja, dzisiaj trafia do sieci. Ku uciesze gawędzi, redukuje z roku na rok ilość szarych komórek przeciętnego człowieka, by stworzyć niewolnika doskonałego.
Stygmatyzacja i ostracyzm przechodzą w cichą aprobatę, ogólną normalizację i narastający aplauz ze strony tłumu. Trójgłowy mesjasz - hybryda dawnych wierzeń i jedyna, realna personifikacja boga w trzech osobach, staje się symbolem powolnej, społecznej schizofrenii. Rozdwojenie jaźni to realne zjawisko.
Gdy jedna twarz jest wyjściową, druga staje się wejściową do rzekomego świata wolności słowa i braku konsekwencji względem słowa. Realna twarz, nigdy nie jest prawdziwa.
Pokochaliśmy wiedźmy, które nas nienawidzą, bo uwierzyliśmy w mit zdobywców, a odrzucenie traktujemy jako trening charakteru i wytrzymałości. Przetopiliśmy żelazny charakter, by w ten oto sposób powstał odlew nowego człowieka - posąg na część wyzwolenia spod jarzma ról i podziałów.
Różni i coraz bardziej podzieleni, ponieważ bez klarownej i jasnej granicy, a w obliczu podobieństw, byliśmy narażeni na sympatyzację oraz wyrozumiałość. Odruchy ludzkie są traktowane na równi wymiotnym.
Z człowieczeństwa został nam wyłącznie cyfrowy zapis. Za tysiąc lat, gdy wszystko przeminie, możliwe, iż zostaną po nas wyłącznie zardzewiałe szkielety wieżowców i dziura w pamięci historii, którą spowodowało zwarcie elektronów. Jesteśmy odważni na tyle, by tworzyć najgłupsze treści w sieci, a jednocześnie na tyle głupi, by nie widzieć, iż odwaga ta płynie ze świadomości, że zapisy te są bardzo nietrwałe, a ich przetrwanie jest równie spekulacyjne, jak giełda.
Komentarze (1)
W punkt.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania