trójki obywatelskie
za komuny cenzura badała dusze
społecznicy z ludu mieli zadania
obserwować i składać meldunki
niuchali jak Azor wszelkie spiski:
ten za długo dreptał pod sklepem
inny zbyt głośno żart opowiedział
ktoś klaskał słabiej niż nakazano
ten łotr na władzę krzywo zerkał
inny plwał na milicyjną godzinę
ich trzech z notesami w dłoniach
jeden pisaty drugi całkiem czytaty
w asyście osiłka z zanikiem karku
muszkieterowie na żołdzie króla
którego już dawno zdołano obalić
reagowali na niecne postępki ludu
dziś dumne dziecięta ormowców
hobbystycznie poszły w ich ślady
donoszą posłusznie z obowiązku?
poznaj sąsiada po jego dziadach...
Komentarze (1)
W ludziach tkwi niestety niechęć do współplemieńców a często wręcz niektórzy mają frajdę gdy podłożą komuś świnię🐷. Jednak jestem przekonana, że nie zawsze to wynika z rodowodu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania