Troskania
włosi nie pielęgnują zmartwień
biorą słońce pod pachę i
wędrują promiennie upychając salwy śmiechu
do grona
wspomnień
patrzą w przestrzeń w kilometry bezwinnic
czas mierzą w stopniach aż
pasja skrapla się w szkle
pójdę ich śladami
przytulę entuzjazm
zakwitnę w drobiazgach
gorycz zawieszę
na włosku
Komentarze (11)
Super, lubię takie formy 🙂. Zwłaszcza ten moment:
"pójdę ich śladami
przytulę entuzjazm
zakwitnę w drobiazgach
gorycz zawieszę"
Przemawia do mnie, 5.
A, bo mi umknął, "foto graf " też 5 👌
Jakże kwieciste są Twoje odwiedziny... :)
Tyle podziękowań ile ciepła przynosisz ze sobą :)
Aaa, "do grona (...) bezwinnic". To też, bardzo 👌
JagVetInte
po centymetrze? :D
Polaroid po kroku, po malutku :)
JagVetInte
dużo uroku w tym :)
Polaroid czy ja wiem, skomentuję, po czym dodam, trochę to nieporadnością i nieogarnięciem podśmiarduje 🤔
JagVetInte
męskim okiem - być może...
kobiecym - "powoli" ma smak
Polaroid Dwa spojrzenia 😏
Czytam powoli - brzmi trywialnie.
Czytam Cię powoli - sens. U.
Bardzo ładnie, starannie i bez przesady rozwijasz temat wiersza.
Dostałam to czego spodziewałam się po tytule i kilka pięknych zaskoczeń.
Podoba mi się :)
Pięknie dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania