Trucizna
Drąży tunele w mym umyśle
Trucizna tak silna że niszczy
Spokój mój ducha ściślej
Dumna z tych zgliszczy
Dlaczego spotkała mnie kara
Za lata ułudy i uczuć tony
Czy to stuletnia więzienia mara
Wyrok boski nieunikniony
Wije się i truje porządek wszelaki
Żeby me myśli na proste nie wyszły
Bo to jest ktoś nikt byle jaki
Pogromca snów gdy marzenia prysły
Nie ma ucieczki nie ma pomocy
Gdy wołam krzyczę w środku
Głowy otulonej w stokroć kocy
A trucizna fedruje na przodku
I żal mi pieniędzy tych kroci
I przyszłości snów co oddaliły się szybko
Których mi nikt już nie zwróci
Choćbym się związał ze złotą rybką
Baluje spustoszenie trawione trutką
W nieustannej gonitwie i bitwie
Gdzie wspomnienia zwykłą prostytutką
Którą chędożyć łatwo a nikt jej nie wytnie
Bo po co męki przerwać konającemu
Człowiekowi opartemu na zmysłach
Dziś już nikt nie zapyta czemu
Studnia mądrości nagle wyschła
Jest to cierpienie któremu poeta
Nie sprosta ni słowniki języków
Czy to mężczyzna czy to kobieta
Że ludzie zło mają w nawyku
Umysł tonie myślami objęty
Niszczącym wspomnieniem byłego żywota
Choćby chciał być nieugięty
Wciąż tylko przeszłość na boki nim miota
I szuka rozwiązań co od pokoleń
Ratują głowę przed zdziczeniem
Ten jeden co powie ja cię wyzwolę
Przed serca powolnym marnieniem
Nie ma nadziei nie ma miłości
Na co komu od stresów zbawienie
Gdy majaczy grzechot kości
I starych porządków obalenie
Nic nie ma sensu w walce nieustannej
Gdy trują znaki dnia codziennego
Co myśli niszczą spokój porannej
A ja wciąż nie wiem dlaczego
Komentarze (2)
PRZED SERCA POWOLNYM MARNIENIEM
Tu trafiłeś , ale nie popisałeś się Jego Imieniem
To Wszechmogący Bóg, jako najpewniejszy z Dróg
Wiersz bardzo zgrabnie napisany zasługuje na5*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania