Trucizna
Biorę do ust kolejnego papierosa
Moje płuca to istna groza
Czuję, że będe zaraz kaszleć
Mój głos zaczyna warczeć
Dopadła mnie znowu chrypka
Mam nadzieje, że nie zawita kolejna grypka
Śmierdzę cała
Obrzydliwy zapach mą duszę okala
Uparłam się, że rzuce
Jednak to nie będzie wkrótce
Wiem, że teraz nie dam rady
Chociaż kopcenie to wielkie straty
Zatruwamy się powoli
Niestety z własnej woli
Czekam, aż będę gotowa
Bo palenie to erupcja banknotowa
Komentarze (4)
Trochę mizerne te rymy, przekaz też mógłby być lepiej dopracowany... erupcja banknotowa?
Nwm jak ty to rozumiesz, ale chodziło mi, że strata hajsu, takie wyrzucanie w błoto ;)
Julsia słownik -> erupcja
Okropny Cii edytuje, jak nie będę za leniwa, ziew XD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania