Trud

Jestem zmęczony jak wieczór bez gwiazd,

jak droga, co gubi swój własny czas.

Powieki ciężkie jak mokry piach,

a myśli krążą w splątanych snach.

Każdy oddech jak cichy trud,

jakby świat nagle zwolnił w pół.

Słowa się kruszą, milknie głos,

a cisza rośnie gdzieś obok, wprost.

Chciałbym zasnąć, choć na chwilę,

zostawić wszystko gdzieś za mile,

i nie pamiętać, nie czuć, nie chcieć

tylko w spokoju rozpłynąć się we śnie.

Bo jestem zmęczony, tak zwyczajnie,

bez wielkich powodów, bez walki skrajnej

po prostu cisza we mnie drży,

i mówi: „odpocznij… choć raz, choć dziś.”

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • najmniejsza 2 godz. temu
    Jak ja to rozumiem ,akurat jestem na rehabilitacji po udarze,wszystko mnie boli..i wszystko krzyczy,odpocznij.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania