trudna droga
nie umiesz już przejść
przez ten park
kiedy drzewa mają po sto rąk
poplątane w grymasach gałęzie
przygarbione ramiona
brązowe korzenie podchodzą coraz bliżej
brudne i nachalne
jak nieogolone męskie nogi
nawet asfalt pofałdowany
jak ludzka twarz w napięciu
pomarszczone czoło
nie pomaga słońce
rozświetlając każdą zasłoniętą
alejkę
drżące palce naśladują zwinięte liście
przecież możesz się spóźnić
o parę minut
Komentarze (2)
No cóż, nic dodać nic ująć, trudna droga.
"brudne i nachalne jak nieogolone męskie nogi" brr - chciałaś takiej reakcji, prawda? Nie podoba mi sie ten wiersz ale jest świetnie napisany.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania