Trumienna opoka – Drabble
Zanim odeszłam, ubezpieczyłam moje zwłoki u nekromanty. Wyprawił mi urnę lepiej niż skórę balsamista.
Nikt z rodziny ani bliscy nie mieli się nigdy o tym dowiedzieć.
Byłam ich cieciem, szeptałam dzieciom bajki, tuliłam do snu i gdy nikt nie widział bawiłam się z nimi zabawkami. Kochane już setne pokolenie.
Nie są zwyczajni, zaraz po narodzinach naznaczam ich symbolem wiążącym ze mną.
Ale, od momentu ekshumacji tajemnego miejsca pochówku, nie mam pełnej kontroli nad czarnym scenariuszem. Zaciera się więź, otwiera otchłań pozagrobowa, tam nawet ja nie zaglądam. Mój boże z czarnej księgi wypisany. Wybacz mi.
Wywożą ich czasami do zakładu obłąkanych.
Komentarze (1)
Czy da się złożyć reklamację u nekromanty? Niech daje nowe "duchowe" życie.
Byłaś ich cieciem, czy cieniem? Cieć jest ok - niebanalnie.
Bardzo podoba mi się "bóg z czarnej księgi wypisany".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania