Trybiki
znów oglądam wiadomości pełne afer, wojen, złości..
jakiś naród opluł plemię podcinając mu korzenie
krzywousty z zezowatym decydują rządzić światem
niby nic a rządy krzywe, wciąż koślawe i kłamliwe
lewy świat się z prawym ściera, poziom zgody niżej zera
znów tolerancyjne bzdury wiodą wprost do awantury
i kotłują się ludziska, kipiąc upór z tętnic tryska
aż wziął lupę ktoś i spojrzał jak na stonkę z kartofliska
każdy stworek jednakowy, każdy w paski, jednogłowy
pod tym samym słońcem, niebem, różnią się jedynie gniewem
kłócą się o paski, czułki, ważne kartoflane spółki,
i o pasków swych szerokość, długość grządek i wysokość
piszczą, krzyczą, wiwatują, podskakując przyklaskują
wbrew sumieniu, rozsądkowi, knują niecne plany w głowie
wśród pasiastej aprobaty, żądni rządów ponad światem,
tak podobni, biało-czarni, czasem święci, czasem marni..
gdyby tak zechcieli pojąć co prawdziwą ich niedolą..
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania