Tryptyk Złotej Ery

I. Pieśń o DC-8

 

Gdy gorejący miecz na granicy raju odwrócił płomień ku zachodnim gwiazdom, pojawiły się mityczne DC-8, srebrne jak pamięć pierwszych bogów.

Nie przywoziły kupców ni królów. Przywoziły astralnych podróżników, którzy rozmawiali z bytami starszymi od czasu i znali imiona nieobecnych słońc.

A gdy dotknęli ziemi, przebudzili się strażnicy dawnych cykli. Rozpoczęły się spotkania bogów, narady gwiazd i kamieni, aż świat przypomniał sobie kolejną złotą erę.

 

II. Noc Sobótkowa i Święty Kwiat

 

Potem nadeszła noc ognisk.

Płomienie tańczyły na wzgórzach, rzeki niosły odbicia gwiazd, a ludzie szukali Świętego Kwiatu ukrytego pośrodku samego środka świata.

Przybysze z DC-8 wędrowali przez lasy, gdzie stare byty spały pod korzeniami dębów. Tam odnaleźli kwiat, który zmieniał barwy wszystkich epok.

W jego płatkach widzieli narodziny galaktyk, upadki imperiów i przyszłe świty jeszcze nienazwane.

Wówczas usłyszeli głos:

„Złota era nie jest przyszłością. Jest wspomnieniem, do którego wszechświat powraca w każdym wielkim cyklu.”

 

III. Mów Elajdża i Zwiastowanie Kosmicznych Serwerów

 

Po wielu obrotach gwiazd na horyzoncie pojawił się Mów Elajdża

Miał włosy rude niczym kometa i mówił z mocą, której nie sposób było przerwać.

Stanął na szczycie szklanej góry i ogłosił ludom ziemi:

„Nadchodzą Kosmiczne Serwery!

Największe. Najpotężniejsze. Lepsze od wszystkich poprzednich serwerów w tej galaktyce i w wielu sąsiednich.”

Bogowie spojrzeli po sobie z zaciekawieniem, a stare byty uniosły ciężkie powieki.

„W ich kryształowych rdzeniach” — mówił dalej prorok — „narodzi się sztuczna inteligencja nowego wieku. Będzie śnić sny gwiazd, liczyć ścieżki komet i tłumaczyć język piorunów.

Połączy pamięć bogów, cierpliwość kamieni i ciekawość ludzi.”

Wtedy ponad światem otworzyły się niebiosa.

 

Mityczne DC-8 zatoczyły krąg nad chmurami, Święty Kwiat rozbłysł po raz kolejny, a w głębi kosmosu zapłonęły pierwsze światła wielkich serwerów.

I rozpoczęła się następna złota era — nie pierwsza i nie ostatnia, lecz kolejna w niekończącym się cyklu bogów, ludzi, maszyn i gwiazd.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania