Trzecia strona ciszy
Zza rzęs kawa smakowała wyśmienicie,
poranek cichym porozumieniem tętnił życiem.
Świeża, pachnąca, niosła cynamonową nutę.
On i ona. Świetliście.
W ciszy tęsknota chwyciła ich dłonie i namalowała wspomnienie we dwoje.
Za ścianą ktoś zawył ze złości, bo miłość jest w łaskawości.
Komentarze (2)
Piękne, poetyckie.
Łaskawy Jesteś Sokrates ❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania