Trzecia strona ciszy

Zza rzęs kawa smakowała wyśmienicie,

poranek cichym porozumieniem tętnił życiem.

Świeża, pachnąca, niosła cynamonową nutę.

On i ona. Świetliście.

W ciszy tęsknota chwyciła ich dłonie i namalowała wspomnienie we dwoje.

Za ścianą ktoś zawył ze złości, bo miłość jest w łaskawości.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 3 godz. temu

    Piękne, poetyckie.

  • Lumi godzinę temu

    Łaskawy Jesteś Sokrates ❤️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania