Trzeźwiennica

W opór jej już liche urobki gorzelników,

Nie uleje ni kropli z ich grzewnego bukłaka,

Kielich polewny w piwnicę odrzuci -

Pożywka i urada to godna biedaka.

 

Za nic jej też znój wprawnych słodowników,

Niczego, co z brzeczki wyciągną nie weźmie,

Dla niej ich spichrze chmielu nie noszą,

Bo żadna to uciecha zataczać się chwiejnie.

 

I stołówa jej też nędzna z dębiny winiarzy,

Nie pociągnie ni kropli, co w kadź wpompowali,

Z gąsiora nie poleje - choćby odleżane -

Roztruhan do wina też w ciemnię wywali.

 

Poskąpi im grosza, po sakwę nie sięgnie,

Ich karczmy ominie, odrzuci zachęty,

Chałtura to istna, choć ludne zaprzeczy,

Bo gnają ku spiciu jeno pijackie męty.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania