trzy modlitwy o pamięć wybaczenie i błogosławieństwo (a working title)

I

nefesh we mnie

zrywa się ze słowa

drze kodeksy

depcze księgi

pędzić ze stadem

po pustej ziemi kanaan

nie ma jej poza

miłością sióstr moich

z nimi jednością

tylko w trójcy sobą

ja nefesz

przypominam

o misie wód królowej niebios

z której wyszedłem czysty

 

II

myśl wtedy

światło i ciemność

prędsze od rączego konia

kiedy dobiegł

huśtała się

w powietrzu

wznieconym

otwarciem drzwi

oddechem

w ciszy poruszonego kurzu

skrzypiały jego słowa

 

III

obłudni poza tolerancję

przy śniadaniu

po z bożej łaski

depilacji i sraniu

drący łokcie po kolana

o denną skałę prekambru

niedaleko patrzcie

bo nie zmieniliście

nie poruszyli o stopę naprzód

i ja pomiędzy

ustrój nieudoskonalony moralnie

obłudnie

głucho de profundis modlę się za nas

ten tego panie! błądzący za nami

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • zardak 8 godz. temu

    przepraszam! wkradł się błąd - w ostatnim wersie powinno być: 'ten tego panie! etc." , to tylko wzmocnienie, wiele nie zmienia

  • Grafomanka 5 godz. temu

    Aż nie wiem, co powiedzieć... to jest taki poziom pisania, że zbliżyć się do niego, wydaje się niemożliwe... 10!

  • zardak 5 godz. temu

    sprawiłaś mi ogromną przyjemność, pochylając się nad propozycją wyjścia z naszego mono-animalizmu, spojrzenia na owieczki z perspektywy owcy.
    dziękuję za dobre słowo!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania