Trzy parasole (ekfraza do własnego zdjęcia)

trzy parasole-- spotkanie zupełnie przypadkowe

które nigdy się nie powtórzy...(?)

spotkały się trzy różne drogi-- marzenia-- ludzkie przeznaczenie---

losy-- które teraz przebiegać będą daleko od siebie--

a może raczej tuż obok...

biec będą jakimiś torami równoległymi--

tak blisko--- ale za ścianą--- która wszystko dzieli---

za ścianą...a może za grubym murem nieprzekraczalnym?

za murem---którego nikt z nas nie widział (?)

czyżby nigdy nie było pomiędzy nami przepaści---pustej przestrzeni....granicy?

Myśli i pragnienia ludzi--- którzy ponownie stali się nieznajomymi...

trwać będą tuż obok siebie....bliskie (?)

na wyciągnięcie ręki...chociaż niewyobrażalnie dalekie....

ktoś położył trzy parasole...tylko na chwilę...

nie miał (chyba?) żadnego ukrytego zamiaru...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Trzy parasole w szatni muzeum- ciekawe przejścia kolorystyczne: od złotego, poprzez czerwono- złoty, aż do parasola czerwonego; parasole, z których zupełnie przypadkowo ułożyła się ciekawa kompozycja, należały do ludzi nieznajomych, zupełnie obcych,. Przez chwilę stali obok siebie, zamienili ze sobą kilka słów, a następnie pożegnali się na zawsze...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania