TRZYDZIEŚCI CZTERY I TYLE

trzydzieści cztery

i szóstki

i szóstki

= wszystko

zamiast

bębny

i bębny

= wszystko

i ze schodów

pędzą

bez połowy

bez połowy

stóp wbieganie

punkt

a może strach?

poemat ze zdziwień strachu

trzydzieści cztery

wyżej

szóstki

i wyższe

wyżej

wszystko i zbieganie

bardziej niż

bez połowy

bez połowy

partytura

bębny błyskiem

bez partytury?

koń elegijnie zapłakany

żarówka?

punkt

a może falą?

zbieganie otwarte

z kręgu wielokrotnie

koń i tyle

i najwyżej...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Marabut 2 mies. temu

    Dla mnie to jest bardziej partytura skojarzeń niż klasyczny wiersz. Liczby, bębny, schody, koń, żarówka — pozornie przypadkowe elementy, a jednak tworzą jakiś nerwowy rytm zbiegania, lęku i zdziwienia. Nie próbuję tego do końca rozszyfrować, bo chyba właśnie wtedy straciłoby urok. Poezja nie musi prowadzić za rękę. Wystarczy, że gdzieś prowadzi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania