TRZYNASTOZGŁOSKOWIEC O BONGO - INWOKACJA

Bongo, Bongo dlaczego jesteś takie dobre?

Dzięki Tobie wpadam w stan błogiej ekstazy

A zatem oddaję Ci tą serdeczną modłę

Paląc z Ciebie dzień jak co dzień; po dwa razy

 

Och, Wielka Cannabis jesteś moją miłością

Od rana w czterech kątach wonnny dym leci

Powoli wypalam Cię z wielką czułością

Coś czuję że będę miał dziś fazę stuleci

 

A wielmożny żal mnie ogarnia gdy Ciebie nie ma

Jako że zapalić Cię wtenczas silnie muszę

Czuję jak gdyby spadł grom z jasnego nieba

I zewsząd przeniknął moją Zieloną Duszę

 

Nie ma na świecie rzeczy lepszej niż jaranie

Toteż ludu drogi, słuchajcie wszyscy wkoło

Odrzućcie swe problemy, wyciągnijcie faje;

I niech się słowa szerzą:  Zioło, Zioło, Zioło!

 

M.G.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Pan Buczybór 14.05.2018
    heh, Mickiewicz na haju. Walory artystyczne nikłe, ale tekst bardzo sympatyczny i z narkotycznym polotem. Fajne.
  • Hypokryta 14.05.2018
    Lubię trzynastozgłoskowce, nawet te słabsze - ten co prawda do silniejszych nie należy, ale doceniam i trud i humor i kontrast zestawienia tematyki i substancji w jakiej ją oddano. Zdecydowane High Five!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania