Tułaczka
Kolejną godzinę zegar wybija, a ja wciąż leżę i myślę...
Ich słowa tłuką mi się po umyśle jak ostrza, wiercąc dziury
Wciąż nie mogę uwierzyć w to co się dzieje
Nie chce dopuścić tej myśli do siebie
Kolejny zawód, kolejne odejście
Dlaczego to właśnie mnie życie kara za istnienie
Czym mu zawiniłam?
Cóż takiego zrobiłam, że na to zasłużyłam
Ciągłe tułanie od domu do domu
Od rodziny do rodziny
I wciąż ta sama historia
Wciąż to samo poczucie winy

Komentarze (3)
Przemyślany tekst, pozdrawiam.
Najbardziej chyba bije w oczy niekonsekwentna i nieprzemyślana interpunkcja
Niestety nie jestem humanistą :D Jeśli to nie problem to poproszę o wskazówki co powinnam zmienić :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania