...

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (34)

  • Bogumił 13.10.2019
    Zapowiada się pasjonujący tekst, po wstępie z przyjemnością przeczytam cały.
  • Bogumił,
    zapraszam i mam nadzieję, że na końcu będziesz miał równie przyjemne odczucia, co na wstępie ;)))
  • Witamy nowy tekst! :)
  • Bogumił 13.10.2019
    Brakuje mi w tym tekście wyjaśnienia co się stało w tym tunelu, szukałem w necie, ale podobnej historii nie znalazłem.
  • hm... cóż mogę odpowiedzieć - szukajcie a znajdziecie... choć może niekoniecznie w necie :)
    A poważnie, przykro mi, że nie znalazłeś tu w tekście wyjaśnienia... Trudno, widać coś tam musiałam nieprecyzyjnie opisać.
    Pozdrawiam i dziękuję, żeś się pochylił nad tym tekstem :))
  • franekzawór 13.10.2019
    Bardzo dobry tekst, pisany nastrojowo i plastycznie, skojarzył mi się trochę z tekstem PawłaM - "Czasoprzestrzeń". Kobity zawsze trochę inaczej piszą swoją prozę niż mężczyźni, vide James Tiptree Jr. :)
  • Tiaaa, jak już kobity zaczynają pisać to faktycznie ;))
    Co to za opowiadanie: Czasoprzestrzeń, podasz pełne dane autora?
  • franekzawór 13.10.2019
    Aga, musisz wpisać PawełM tu na Opowi - i znajdziesz.
  • franekzawór Ooo, aż podlecę sobie obaczyć :))
    Tymczasem dzięki i pozdrawiam :))
  • Aga jednostrzały
    oto Twój zestaw:
    Postać: Jeździec znikąd
    Zdarzenie: To tylko gra

    Gatunek (do wyboru): Bajka/baśń/legenda/przypowieść lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
    Czas na pisanie: 20 październik (niedziela) godz. 19.00
  • Sprostowanie: Czas na pisanie: 27 październik (niedziela) godz. 19.00
  • Bożena Joanna 13.10.2019
    Nie jesteśmy w kosmosie tylko na Ziemi. Bohaterkę osacza tunel, pomagają tabletki, ale nie wierzę w ich efektywność do końca. Podziwiam kobiety znajdujące przyjemność w bieganiu, ja sama po kilkunastu metrach ledwo dyszę.
    Drugi wątek równie ciekawy, przywrócenie do życia prababki. Interesująca sprawa, co kieruje prawnukiem. Nie znał prababki, więc musi istnieć jakiś motyw.
    Ładnie poprowadzona narracja. Serdecznie pozdrawiam i czekam na cd podobnie jak Bogumił.
  • Witaj :)
    Dziękuję, że zajrzałaś. Tekst jest dość zawiły, zwłaszcza, że główna bohaterka "lawiruje" w czasoprzestrzeni :)
    Dobrze że kriogenika na to pozwala, choć z nieznanym, póki co, skutkiem.
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • pkropka 13.10.2019
    Super opowiadanie! Nie wiadomo co jest prawdziwe, a co nie.
    Czasem lepiej posłuchać wewnętrznego głosu, niż otoczenia... Ale czy na pewno?
  • Dokładnie tak, pkropko :))
    Ogromnie się cieszę, że zrozumiałaś przesłanie :))
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • jesień2018 13.10.2019
    Haaaa, dobre! Nieźle zakręciłaś!
    A na końcu tak mi się smutno zrobiło. Tak to jest, jak się za bardzo słucha lekarzy;)
    Wciągnęłam się. Bardzo fajne opowiadanie, Aga:)
  • jesień2018 13.10.2019
    Aaa i miło mi bardzo:))
  • jesień2018
    Bardzo się cieszę, że jakoś ci siadło to opowiadanie :) Dyć, popełniłam je z Twojej "winy" ;))
    Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny :))
  • JamCi 14.10.2019
    O kurcze zaskakujące czułaś mnie. Pozornie prosta historia dostaje conajmjiej dwa drugie dna :-) ciekawie :-)
  • Agnieszka Gu 14.10.2019
    Dwa drugie dna? Czy będzie nietatktem, gdy zapytam: jakie?
  • JamCi 14.10.2019
    Agnieszka Gu dwa dotyczące zdarzeń i jedno niespodziewanych relacji. Coś mi słownik namieszał w poprzednim i nie wiem co napisałam.
  • Agnieszka Gu 14.10.2019
    JamCi ok :))
  • 00.00 14.10.2019
    Nie, no Baśki nie ma. Ale, drugi wymiar jest, nie zostawię uśmiechu jak zawsze.
    Ps. Lekarze się mylą i nie sugeruj się białym fartuchem.
  • Agnieszka Gu 14.10.2019
    Hej Szu :))
    No, nima Baśki, ni ma :(
    Ale Anka jest :p
    Dzięki żeś poleciała.
    Pozdrowionka :))
  • szopciuszek 14.10.2019
    Hej, bardzo wciągający tekst. Dzięki drobiazgowym opisom otoczenia sami możemy poczuć/usłyszeć/zobaczyć to co główna bohaterka, kiedy się przebudza w lesie. Miało to swój klimat, później kiedy wszedł wątek sci-fi trochę mi się szkoda zrobiło, bo poczucie, że coś jest faktycznie nie tak zniknęło (no przestało się to wydawać takie rzeczywiste). Nie mam nic do sci-fi, w sumie bardzo lubię fantastykę, ale tu miałam takie odczucia.
    Dalsze poprowadzenie wątku, kiedy już wiemy o co chodzi mi się bardzo podobało i zmyło moje leciutkie, mikroskopijne rozczarowanie.
    Dobra robota :)
    Pamiętaj, to był tylko taki drobiazg, opowiadanie jest bardzo dobre. :)
  • Agnieszka Gu 14.10.2019
    Witaj szopciuszku, ciekawa uwaga z tym przejściem do sci-fi (choć w świetle przytoczone poniżej publikacji to kriogenika ciał dzieje się naprawdę).
    Dziękuję za cenne spostrzeżenia.
    Pozdrawiam :))
  • Adelajda 14.10.2019
    Wow, no zaskoczyłaś mnie. Artykuł przeczytam później. Ale podobało mi się bardzo, tak na szybko.
    Pozdrawiam :-)
  • Witaj Adelajda :)
    Dziękuję, żeś poleciała :)
    Pozdrowionka
  • Canulas 14.10.2019
    Świetna Incepcja o smutnym (ale to dobrze) końcu. Dwa światy. Świat w świecie. Kupuję to.
    W jednym miejscu rozdzieliłaś przecinkiem "Zwłaszcza że". Mozesz go wywalić.
  • Dzięki za fajny, budujący komentarz.
    Pozdrawiam
    PS. Zwłaszcza że kurde, nie znalazłam... Ale jeszcze poszukam...
  • Canulas 14.10.2019
    "Leżę i nasłuchuję, gotowa podjąć wyzwanie. Ostatni raz. Wstać i wejść do tunelu. Zwłaszcza, że wołanie z jego wnętrza się nasila. Ponownie podnoszę głowę i szukam źródła dźwięków. "
  • O ja cię! Dwa razy przeleciałam...
    Danke, dobry człowieku ;)
  • pasja 15.10.2019
    Rusztowanie zbudowane z dwóch światów. Zewnętrze kłóci się z wnętrzem. Codzienność w walce o jutro. Zagonione życie wpada w pułapkę tunelu, wpada w pułapkę ze swoim wewnętrznym lekiem. Chociaż dookoła gwar to wewnątrz rozproszenie, szukamy źródła tego krzyku co jest na zewnątrz.

    Następna część rusztowania to o cały wiek przesunięcie się w czasie, w martwym czasie. Bo przecież jesteśmy zamrożeni i czekamy na ożywienie naszych czynności życiowych. Albo uda się eksperyment, albo nie. To panel decyduje o wybudzeniu nas ze stuletniej śpiączki.

    I znowu powrót do rzeczywistości.
    - W jednej chwili cały mój sposób pojmowania świata ulega załamaniu. Staję na krawędzi obłąkania... znowu widzi tunel i słyszy wołanie.

    Zatrzymanie w kadrze przeszłości daje nadzieję na przyszłość.

    Mam wrażenie tutaj śmierci klinicznej, choroby dwubiegunowej lub samotności wśród ludzi. Obraz dwóch światów ma specyficzny dźwięk i należy się zastanowić nad decyzjami różnych specjalistów. Trzeba posłuchać wnętrza i wyzbyć się lęku który tkwi w nas.

    A tunel zostawić zamknięty.

    Pozdrawiam
  • pasja
    Dziękuję za wnikliwą analizę. życie nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.
    Pozdrawiam serdecznie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania