tusz przy
uchu
motyli toast
rzęsami trzepocząc
rzeźbił
naginając do swoich potrzeb
wachlarzem zamierzeń i
obietnicami podkręcał zmysł
słuchu dotykiem
zalotna szczerość
bez brokatu
muśnięciami szeptała
pociągając
za wyobraźnię
uchu
motyli toast
rzęsami trzepocząc
rzeźbił
naginając do swoich potrzeb
wachlarzem zamierzeń i
obietnicami podkręcał zmysł
słuchu dotykiem
zalotna szczerość
bez brokatu
muśnięciami szeptała
pociągając
za wyobraźnię
Komentarze (11)
Nie rozumiem po co tak się rozmieniać, zamiast napisać jeden na tydzień, a dopracowany, dobry.
Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania