" Tuż przed świtem"

***

Tuż przed świtem ---

bez słowa--- bez żalu ---- wszyscy umarliśmy

Nasza droga wiodła w głęboką przepaść nocy---

ku wieczności ---

((((---))))

Do domu obcego co jakiś czas powracamy----

mijamy meble--- przyjazne--- w milczeniu

siadamy przy stole---

przeżywamy ponownie nasz czas--- długi czas samotny----

((((---)))

Po ścianach ---po grzbietach zakurzonych książek spokojnie płyną cienie ludzkich trosk i

światła dalekich marzeń----////

Jeszcze w nocy z naszego domu dyskretnie wyszliśmy---

--------------------------------------------------------------------------

maj 2024

Komentarz:

Nocny spacer ulicami miasta; czarne otchłanie okien-- kilka pięter wyżej mdło sączy się nitka światła/// na czwartym piętrze otwarte okno balkonowe--- uderza w nie wiatr, a wtedy okno (balkonowe) porusza się bezgłośnie/// noc jest mroźna, ale okno na czwartym piętrze pozostaje otwarte od wielu lat//// Teraz już sobie wszystko przypominam- tam nikt nie mieszka, oni umarli tuż przed Bożym Narodzeniem roku.... Mógłbym dodać jeszcze kilka szczegółów, ale byłyby to elementy zupełnie zbędne, jakieś ozdobniki i dodatki zawsze lądujące na miękkim "materacu stereotypów"---

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania