Tuziemcy
nie wyemigrowaliśmy na przeciwległy kraniec.
cieszyć się, załamywać ręce, siwieć ze zgryzoty?
tam — postmoderna w rozkwicie;
kule, powiedzmy, że szklane, pełne pamiątek,
zaprzeszłych światów nie do ruszenia. osobistych.
ludzi tam, aż gęstwina. wyrastają tłumy bonsai.
różni: Barańczak, Igo Sym, całe parseki artystów
niewartych uwagi, hektopaskale ich szmir.
i miligramy talenciarzy. wagabundów na kopy,
zamulaczy, śladowe ilości metafizyki. tej prawdziwej.
szmalcownicy i szlachetni, mędrcy, podrzynacze
gardeł. po paru z każdego plemienia:
ci, co grali klaunów i kilku, którzy — wbrew woli —
nimi byli; oszuści, ludzie-trillwave, cwaniacy,
chciwcy jak on. jak ty, tamten pan z pociągu,
baba mijana w sklepie,
jak ci, których nie będzie ci dane poznać.
pamiątki, ech — tych jest najwięcej. wzrok można
spisać, niczym ołówek, stępić, jak rylec, próbując
przyjrzeć się choćby ułamkowi procenta zbiorów.
rowerki, pióra wieczne, pióra chwilowe, którymi
da się napisać jedynie datę swojej śmierci,
maszyny underwood, remington, pędzle, palety,
zużyte kalki, prezerwatywy,
naboje, łuski, pistolety. też remingtony.
stoimy po kolana w piasku, wyciągamy ręce.
ktoś, wymownie, milczy, że przecież nic tam nie ma,
bo nie miało prawa być.
to chyba nawet ja, ale głowy nie dam.
dążcie. dążmy.
Komentarze (15)
Są świetne momenty. Dla mnie za dużo obrazów, myśli, brak upraszczających to skrótów myslowych. Dzisiaj ogladalem program /mam kłopoty z klawiaturą/ w którym pojawia się zdanie, bez żadnyćh komentarzy, że ludzie jak zwierzęta nie wiedzą po ćo żyją.
Wiedzą, wedle teorii samolubnego genu - wszystkie istoty żyją, by się rozmnażać, tylko po to.
Florian chyba nie, to jest tylko dyktat tego genu, bo dochodzi przecież choćby głód, pragnienie i reakcja na bodźce..
Grain głód, pragnienie i chuć, u niektórych - dochodzi do tego jeszcze potrzeba tworzenia :)))))))
Florian Konrad, może tylko przesuwania granicy swojej śmiałości.
Grain ...od kontaktu wzrokowego, przez zagadanie, po... wiadomo :)
Florian Konrad nie o to mi chodziło. Być może także o to, jak to było z jabłkiem Newtona, jak to potrafił zapisać. I jak doszliśmy do jednego z największych osiągnięć kultury ludzkości - toalety ze spłuczką. Później do oczyszczalni.
Grain Ciekawy, arcygłęboki temat... ech, a na świecie tylu hamulcowych p[ostępu: wierzący, duchowni, antyszczepionkowcy, foliarze...
Florian Konrad i niestety moderniści i inni wyrywni także. Nie ma niewinnych, chyba, że dama czerwienna i do tego chętna.
NIe można za wolno i za szybko. Ale jak - nie ma idealnego środka.
Grain jest....
https://www.youtube.com/watch?v=CEgc2m8WHEc
"Entropia, skarbie, to takie słowo, które oznacza liczbę końców, liczbę śmierci we Wszechświecie" - Asimova cytuję, bo wiersz próbuje połączyć martwych i żywych. Tuziemcami jesteśmy wszyscy, różnica polega na zaawansowaniu entropii. Tu, w szklanych kulach pamięci tych, którzy jeszcze oddychają, choć sami już w piasku po kolana. A mogło niczego nie być.
"Być albo nie być" - adekwatne do metaforyki wiersza.
Znakomicie poprowadzonego. Szacunek.
Dziękuję serdecznie!
Czwarta i ostatnia mistrzostwo świata. Wybacz, ze sobie wybieram akcenty, ale wisz. Ja se muszę znaleźć mało słów maks znaczeń. I tam tak jest. Reszta dla mnie tworzy tło dla tych znaczeń.
Ależ rozumiem, choć ja zawsze odbieram inaczej - całość jako całość. Ale każdy ma prawo czyta i odbierać, jak uważa :) Wolność, równość, braterstwo (poetyckie) :D :D . Dziękuję za czytanie i komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania