Szudracz jak mam chwilę to czytam, a komentuje rzadziej, bo niestety nie zawsze mam ochotę, a że wolno piszę, to i czas ograniczony. Spoko, zaglądam tu i ówdzie, chociaż nie jestem ginekologiem.
"- Jeśli na wizytę przyjedzie mężczyzna z tryprem. - O zgrozo! - Skulił się nagle, obejmując ramionami swój korpus." - tu coś zapis, nie ten.
- Jeśli na wizytę przyjedzie mężczyzna z tryprem. O zgrozo! - Skulił się nagle, obejmując ramionami swój korpus. - ooo, tak.
Srodze pokurwiony tekst. Bardziej mi się spodobał niż druga część o pająkach. Lubię takie ładnie odmalowane pojebania.
Daj tylko tytuł jakiś, bo jak to to tak? - Zestaw rezerwowy - sie nie godzi nazywać ;)
- Panie doktorze! - Leżała na kozetce Pani Kapturek gotowa do badań. - Kiwał głową, wytrącony z wizji zderzenia z rzeczywistością.
Nie za bardzo kumam(ech, ta wiosna!) Czy chodziło o ; - Panie doktorze! - na kozetce leżała Pani Kapturek gotowa do badania, a on stał i kiwał głową...??
Poza tym jak zwykle niezwykle ładnie i dokładnie. 5 ! :))
Mar Przypuszczam, że było to rutynowe zaglądam do kieszeni. Taki miałam pomysł, bo ja nie sprawdzam przed praniem i często coś przy okazji znajduje w pralce. Najgorsze są chusteczki. :)
Dzięki :)
Komentarze (21)
No, no. Język bardzo fajny. Wstęp zachęcający. Nie spodziewałam się, że bohater będzie miał fobie przed bakteriami. :)
madoka Pozwoliłam sobie na odrobinę szaleństwa. ;)
Nie wiem czy pociągnę to dalej.
Dzięki za wizytę. :)
Bardzo sprytne rozciągniecie tematu. I te bakterie? Wreszcie będzie miał bezpieczny azyl.
Pozdrawiam serdecznie
fartucha...ch brakuje
Pani kapturek... Kapturek chyba przez duże K?
pasja Tak mnie napadło przy okazji głupawki. :) W TW można wymyślać bez ograniczeń. :)
Poprawiłam błędy.
Dzięki serdeczne. :)
Tunel metra, hahahaha. Dobre i na dodatek ukazujące fobie w prawdziwym świetle
Pozdrówka
Felicjanna Jestem mile zaskoczona, bo już sądziłam, że spisałeś mnie na straty. :)
Dzięki i pozdro. :)
Szudracz jak mam chwilę to czytam, a komentuje rzadziej, bo niestety nie zawsze mam ochotę, a że wolno piszę, to i czas ograniczony. Spoko, zaglądam tu i ówdzie, chociaż nie jestem ginekologiem.
"- Jeśli na wizytę przyjedzie mężczyzna z tryprem. - O zgrozo! - Skulił się nagle, obejmując ramionami swój korpus." - tu coś zapis, nie ten.
- Jeśli na wizytę przyjedzie mężczyzna z tryprem. O zgrozo! - Skulił się nagle, obejmując ramionami swój korpus. - ooo, tak.
Srodze pokurwiony tekst. Bardziej mi się spodobał niż druga część o pająkach. Lubię takie ładnie odmalowane pojebania.
Daj tylko tytuł jakiś, bo jak to to tak? - Zestaw rezerwowy - sie nie godzi nazywać ;)
Can No jest z lekka odjechany, taki był zamiar. :) Ile można pisać same poważne twory. ;) Tytuł będzie, tylko go wymyślę. :)
Dzięki i pozdro. :)
Szudracz - to do roboty, do roboty, miss Szu. Nie opierdzielamy się.
Can Tak jest szefie, już się robi. :)
Git Szu. Musimy niebawem druga rundę "Wers za wers" zrobić ;)
Canulas Tak, daj znać kiedy, to będziemy pisać dalej. :)
Szudracz, no wiem. Się złapiemy jakoś
Can Dam Ci znać później w tym wątku, w którym pisaliśmy i ustalimy kiedy będzie nam pasować.
- Panie doktorze! - Leżała na kozetce Pani Kapturek gotowa do badań. - Kiwał głową, wytrącony z wizji zderzenia z rzeczywistością.
Nie za bardzo kumam(ech, ta wiosna!) Czy chodziło o ; - Panie doktorze! - na kozetce leżała Pani Kapturek gotowa do badania, a on stał i kiwał głową...??
Poza tym jak zwykle niezwykle ładnie i dokładnie. 5 ! :))
Karawan Znowu coś zawirowałam w szyku zdań. :) Tak, stał i kiwał głową. :)
Dziękuję za odwiedziny. :)
Pozdrawiam Szudracz→5
Już mu nie były takie straszne, te mikroskopijne mutanty chorobotwórcze
Dekaos Pewnie już, pozornie był odseparowany od środowiska. :)
Dzięki :)
przeczytałam całość z zapartym tchem i bardzo mi się podoba ta historia. No ładnie pan pracz lubi widzę grzebać w cudzych kieszeniach
Mar Przypuszczam, że było to rutynowe zaglądam do kieszeni. Taki miałam pomysł, bo ja nie sprawdzam przed praniem i często coś przy okazji znajduje w pralce. Najgorsze są chusteczki. :)
Dzięki :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania