ch

f

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • marok 13.05.2018
    Dziękuję z tyle zasadnych ocen. Naprawdę jestem zdumiony.
  • Margerita 13.05.2018
    ode mnie masz pięć czyli co to osiedle składało się z samych pedofili to straszne a zarazem smutne być przez całe życie zabawką w rękach jakiegoś zboczeńca
  • marok 13.05.2018
    Takie życie. Dzięki za wizytę
  • fanthomas 13.05.2018
    jakieś jedynki anonimowe się posypały
  • marok 13.05.2018
    Niestety
  • Regimus 13.05.2018
    Słabe to. W ogóle jakieś nie wiadomo co
  • marok 13.05.2018
    Wytłumacz może dlaczego.
  • Regimus 13.05.2018
    marok a jaki jest sens tłumaczenia? Jest to słabe i dziwne. Ciężko się połapać o co w tym czymś chodzi. Jak masz tak dalej pisać to lepiej nie.
  • marok 13.05.2018
    Regimus ma sens bo powiedzieć słabe to ni nie powiedzieć. Co jest słabe? Błędów jest za dużo czy co?
  • Regimus 13.05.2018
    marok ja od wytykania błędów nie jestem. Niech inni to zrobią ale wątpię by przeczytali to coś.
  • marok 13.05.2018
    Regimus okej jeśli tak uważasz. Może masz rację a może jednak ktoś się skusi.
  • Regimus 13.05.2018
    marok skusił mnie ten tytuł ale sam tekst dla mnie jest bardzo słaby. Nie wiem o co chodzi kompletnie nawet z ta podpowiedzią na początku. Dla mnie to ten tekst zasługuje na 2
  • marok 13.05.2018
    Kurwa teraz to mi na serio przykro. Starałem się jak mogłem żeby to dobrze ugryźć. Naprawdę robiłem co mogłem i myślałem że jednak będzie spoko. Ehhhh
  • Cyber.Wiedźma 13.05.2018
    Nie będę wytykać błędów, bo jeszcze innym zajęcie zabiorę (czy sens życia).
    Skupię się na tekście i odbiorze.
    Więc mamy sobie takie przyjemne osiedle, które ma placyk, w którym urzędują pedofile. Mamy mieszkańców szkolących (czy ostrzegających?) swoje pociechy, że tam są tacy panowie, którzy lubią się ,,bawić" z małymi dziećmi.
    Nie ukrywam, że moja wyobraźnia działa i wyobrażam sobie tych dorosłych facetów na zjeżdżalni czy na huśtawce. Absurd - pojawiający się prawdopodobnie w głowach paru czytelników (taka moja mała teoria).
    A na końcu przychodzi sobie dziewczynka, która postanowiła pobawić się w zamachowca-samobójcę i ukrócić żywot paru gostkom.

    I teraz po streszczeniu mogę napisać w czym jest problem.
    Fakt, prawie nic się tu kupy nie trzyma. Zbyt dużo wymysłów, za mało wyjaśnień. Nie ma odpowiedzi na pytania:
    - Dlaczego mieszkańcy się na to godzą?
    - Czy dziewczynka była świadoma tego, do czego się posuwa i czy ktoś jej przy tym pomagał?
    - Czemu zdecydowano się właśnie tak zakończyć ich ,,działalność"?
    Ludzie lubią czytać o tym, co już wiedzą Maruś. To dość prymitywne, ale prawdziwe. Nie lubią nowości, bo się zwykle ich biorą. Przyznam, że miałeś dość trudny temat. Pedofilia zawsze spotka się z niechęcią ze strony społeczeństwa. Krzywda na dziecku to według społecznych standardów najgorsza rzecz, nawet morderstwo osoby dorosłej jest na drugim miejscu.
    Ogólnie tekst nie jest zły. Jest niekompletny. Myślę, że wyjaśnienie powyższych pytań mogłoby w jakiś sposób go urozmaicić.
    Jak chcesz przedstawiać dziwne światy, to musisz je wyjaśniać łopatologicznie, bo to, że ty to rozumiesz nie znaczy, że inni tak.

    Także bez spiny. Młodyś, jeszcze zapanujesz nad ludzkimi umysłami.
    Powodzenia.
  • marok 13.05.2018
    Czyli jest bardzo słabo. Kurna naprawdę się starałem to dobrze napisać ale widocznie to dla mnie za dużo. Każdy kolejny tekst jest coraz gorszy. Widać nie warto się trudzić bo to i tak nie wychodzi
  • Enchanteuse 14.05.2018
    "Kilka przylegających do siebie bloków tworzyło uznawaną jedynie przez mieszkańców granicę, której przekroczenie przez osobę spoza osiedla było dla niej jednoznacznym wyrokiem."

    Dałabym tryb przypuszczający:

    (...) której przekroczenie przez osobę spoza osiedla byłoby dla niej jednoznacznym wyrokiem/ wiązałoby się z jednoznacznym wyrokiem.

    "Plac zabaw pedofilii" - pedofili. "Pedofilii" to dopełniacz od słowa "pedofilia", czyli choroby, a nie osób nią dotkniętych.

    "W umysłach mieszkańców, których liczba wynosiła nieco ponad sto pięćdziesiąt, przez lata kształtowało się przekonanie że ich życiowym celem jest czynna pedofilia."

    Nie rozumiem tego zdania. Chodzi o mieszkańców osiedla? Jeśli tak, dobrze byłoby to zaznaczyć w tekście, chociażby stosując synonim (dzielnica).

    "Wbrew opinii nie byli jednak dziką c h o r d ą rzucającą się na swoje ofiary." wbrew jakiej opinii? Obiegowej, krążącej, powszechnej. Dookreśl to. I hordą. Nie chordą.

    "Wielbili go i porównywali do bóstwa, które ma prowadzić ich przez każdą kolejną misję. " jaką misję? Nic o niej nie wiemy; może wystarczyłoby napisać po prostu życie. Albo w nawiasie zaznaczyć o jaką misję idzie.

    Nikomu nie przeszkadzało, że jego władcą jest jednoręki dziadyga bez piątej klepki, którego ulubionym zajęciem obok pedofilii jest jazda na różowych wrotkach.

    To jest świetne <3

    "Cudów jest co raz mniej, a przez to my cierpimy na swoisty kryzys duchowy. Nasze dusze chorują, a jedyne lekarstwo jest właśnie w cudach."

    Powtórzenie "cudów". Wystarczy zastąpić zaimkiem. I coraz piszemy łącznie. Poza tym, dziwnie brzmi to drugie zdanie. Lekarstwo, jako rozwiązanie bardziej "leży" albo "tkwi" niż "jest" w cudach. Tak to widzę.

    "zakłada tą właśnie strategię." - tę strategię.

    "Nikt normalny nie odłącza się od swojej rodziny i dobrowolnie do nas przychodzi."

    Też coś zgrzyta. Może:

    " Nikt normalny nie odłączyłby się dobrowolnie od swojej rodziny po to, by do nas przyjść.

    "Znak, do czego dziewczynko? Jeśli chcesz uciec, to nie masz szans. Nie jedna próbowała." - bez pierwszego przecinka. Niejedna. Osobno tylko w przypadku, gdy zestawiasz: nie jedna, a dwie.

    (...) zwartym w słowie głupia. - zawartym.

    Tyle błędów. Sam pomysł uważam za fajny. Jednak wykonanie już słabsze. Szczególnie końcówka. Skoro dziewczynka wybuchła jako żywa bomba, to co innego mogłoby zagrozić reszcie mieszkańców, skoro ona już nie żyła? Mam wrażenie, że koniec nie dorósł do początku. A szkoda, bo pomysł, mimo całego swego pokręcenia jest ok.
    Tu zgadzam się z Cyber. Należałoby wprowadzić więcej wyjaśnień, tak by czytelnik zrozumiał bardziej ten tekst. Może nawet nie tyle zrozumiał, co go poczuł.

    Pozdrawiam, nie oceniam.
  • Canulas 15.05.2018
    Moje trzy grosze, abstrahując od treści (ta słaba), brzmią tak:

    Popróbuj (niekoniecznie na przestrzeni pełnego tekstu) popisać o poważniejszych emocjach. Podnieść jakiś problem. Odejdź na chwilę od absurdu i groteski oraz (to też ważne) stwórz jakąś postać o wiarygodnym zapleczu psychologicznym.
    Poczytaj artykuły Zaciekawionego, Artysto czy Skoi albo obadaj "Spisek Pisarzy".
    Rezygnacji, zawieszenie - nie proponuję. Brzmi to dla mnie na zasadzie: Taaakk, nie umiem, dobra, to już nie będę. Zbierz podpiździe z ziemi i pisz dalej.
    Howk.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania