Później zjadła coś szybkiego - hmm, ciekawe co to mogło być i czy nie uciekało z talerza? Zobaczyłam jak ''to'' goni i na widelec...
Gdy już się w nim znalazła, a mieszkała w małym żółtym domku z czerwonym skośnym dachem i gankiem. - dziwne zdanie.
Po czym wręczyła dziewczynie kopertę z jej pensją w skład której wchodziło też wynagrodzenie. - Mar ''wynagrodzenie i pensja'', to to samo.
No i wisienka na torcie...
Spojrzała się na kelnerkę
Poza tym kropki w dziwnych miejscach, w połowie zdań. Hmm...
Powinnaś przed napisaniem jakiejś historii spróbować sobie samej ją opowiedzieć. Albo wyobrazić sobie, że opowiadasz ją komus znajomemu. I tak kilka razy. Wtedy będziesz wiedzieć, które fragmenty są istotne, a które można pominąć. w tej chwili zatrzymujesz się na rzeczach nieistotnych, a te ważne traktujesz po łebkach. Przez to czytanie tej historii jest niestrawne. Brak przecinków i kropek w niektórych miejscach sprawia, że wywód odkleja się od sensu. Nie wiem ile masz lat, ale obstawiam, że jesteś młoda. Czytaj jak najwięcej książek, to najlepszy sposób, aby się nauczyć pisać.
Powiem Ci, czego mi tu brakuje: emocji bohaterki. Tyle się zdarzyło w życiu Elorence jednego dnia, a ja w zasadzie nie wiem, co ona na to... W zdaniu "Życzę udanego pracowania z mamuśką" jest tego ślad, ale to za mało...
Zaintrygowało mnie życie Elorence, w moim panuje stabilność, a tu hop hop, same przygody. W sumie to jeszcze jedno - może postaraj się trochę dodać szczegółów. Piszesz np. "podeszła do lustra, by sprawdzić, jaką ma dykcję" - to mnie rozbawiło i ok, ale mogłoby być jeszcze zabawniej, gdybyś się zatrzymała i opisała, jak ona właściwie sprawdzała tę dykcję :) Masz dobrą okazję, pokazuj takie rzeczy. Pozdrawiam!
Komentarze (31)
Później zjadła coś szybkiego - hmm, ciekawe co to mogło być i czy nie uciekało z talerza? Zobaczyłam jak ''to'' goni i na widelec...
Gdy już się w nim znalazła, a mieszkała w małym żółtym domku z czerwonym skośnym dachem i gankiem. - dziwne zdanie.
Po czym wręczyła dziewczynie kopertę z jej pensją w skład której wchodziło też wynagrodzenie. - Mar ''wynagrodzenie i pensja'', to to samo.
No i wisienka na torcie...
Spojrzała się na kelnerkę
Poza tym kropki w dziwnych miejscach, w połowie zdań. Hmm...
poprawiłam na samą pensję czy teraz nie które zdania lepiej wyglądają gdy poprawiłam na przykład gdy na małe
Margerita ale napisałaś ''gdy się już w nim znalazła to co zrobiła? bo opisałas jak ten dom wyglądał. Bez sensu.
Napisz ''spojrzała na kelnerkę'' wyrzucić ''się''
betti
się wywalone
To zmień jeszcze, że ''zjadła coś szybkiego'', może zjadła coś szybko, żeby nie tracić czasu.
tak lepiej?
Margerita jest tak samo, nie wiem o co pytasz? Cały czas jest, że zjadła coś szybkiego... karalucha?
betti
napisałam że jadała kawałek chleba
Później zjadła coś szybkiego i włączyła telewizor tak zamierzała spędzić ten dzień. - gdzie?
napisałam już gdzie w salonie tak lepiej
Czy można zakasać rękawy do dołu?
Powinnaś przed napisaniem jakiejś historii spróbować sobie samej ją opowiedzieć. Albo wyobrazić sobie, że opowiadasz ją komus znajomemu. I tak kilka razy. Wtedy będziesz wiedzieć, które fragmenty są istotne, a które można pominąć. w tej chwili zatrzymujesz się na rzeczach nieistotnych, a te ważne traktujesz po łebkach. Przez to czytanie tej historii jest niestrawne. Brak przecinków i kropek w niektórych miejscach sprawia, że wywód odkleja się od sensu. Nie wiem ile masz lat, ale obstawiam, że jesteś młoda. Czytaj jak najwięcej książek, to najlepszy sposób, aby się nauczyć pisać.
Dzięki za radę a co do wieku to już nie taka młoda bo 33
Margerita fajny wiek :)
sensol
dziękuję
Margerita w tym wieku tak pisać, to nieprzyzwoite. Myślam, że masz naście lat.
betti
zejdź ze mnie łaskawie
Margerita nie wlazłam na Ciebie, zaskoczyłas mnie po prostu. Poprawiaj ten tekst, bo tragedia.
betti
już zaczęłam w brudnopisie pisać trzecią ostatnią część i idę do innych rozdziałów
Margerita nie lepiej napisać jeden rozdział dobrze niż wszystkie byle jak?
betti
może i tak ale ja wolę serie
Powiem Ci, czego mi tu brakuje: emocji bohaterki. Tyle się zdarzyło w życiu Elorence jednego dnia, a ja w zasadzie nie wiem, co ona na to... W zdaniu "Życzę udanego pracowania z mamuśką" jest tego ślad, ale to za mało...
dzięki za przeczytanie
Zaintrygowało mnie życie Elorence, w moim panuje stabilność, a tu hop hop, same przygody. W sumie to jeszcze jedno - może postaraj się trochę dodać szczegółów. Piszesz np. "podeszła do lustra, by sprawdzić, jaką ma dykcję" - to mnie rozbawiło i ok, ale mogłoby być jeszcze zabawniej, gdybyś się zatrzymała i opisała, jak ona właściwie sprawdzała tę dykcję :) Masz dobrą okazję, pokazuj takie rzeczy. Pozdrawiam!
Witam ponownie,
Cd opowieści o tancerce, a w sumie niewiele o niej wiadomo.
Zobaczymy, dalej, co będzie dalej ;)
Technicznie - twój styl ;)
Pozdrawiam
dzięki właśnie się pisze
No i wywalili mnie z roboty... Oj, oj, oj...
Dobra, tutaj było trochę zawirowań i za szybko poleciałaś z akcją.
no wiem trochę za bardzo się rozpędziłam dzięki za komentarz
Witam
Za te niebieskie oczy Paula piąteczka. Muszę przyznać, że masz wyobraźnię.
Pozdrawiam
dzięk
Witamy kolejną część! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania