TW – Czysta strefa

Tramwajarz

Zaśnieżony/Zasypany śniegiem

Taniec zmysłów

 

Spotykam ją zawsze na przystanku mostu Teatralnego. Ubrana w skórzany bordowy płaszczyk i rondelek na głowie z wełny.

 

Wsiada do wagonu nr.1.

Czasami siada na wolnym zielonym miejscu. Spoglądam na tyły, upewniam się, że wszyscy zdążyli zająć bezpieczne miejsca. Nikt nie biegnie w bocznych lusterkach. Dzwonię, ona lubi ten dźwięk. Wzdryga się lekko, ja się uśmiecham. Mój muchomorek, tak wygląda, gdy pada śnieg.

 

Mijam ten most i jadę z ciepłymi dłońmi.

Ona patrzy przez okno ul. Rooswelta. Wpatruje się w ornamenty starych kamienic. Odkrywa nowe motywy. Powinna znać je już na pamięć.

Secesja, te motywy rośline, oplatają ją jak płaskorzeźbę. Taką ją widzę w tym moim wagonie.

 

Żelazny balkon, ona siedzi na krześle przy okrągłym stoliku. W wazonie są wiosenne kwiaty.

 

Hamuję odruchowo, szarpię całym składem. Ogromna zaspa śniegu, uderzamy w nią tuż po wylocie z zakrętu.

Śnieg wsypuje się przez przednią szybę. Czuję na karku zimno.

Boli mnie głowa, coś kapie mi na kolana. Niewiele widzę, prześwietlone wnętrze wypaloną bielą.

 

Dociera do mnie kobiecy krzyk. Mój muchomorek! Ta myśl mnie przygniata, nie mogę się ruszyć. Sygnał dzwonka alarmowego ucichł, ktoś otworzył drzwi, szarpią mną, tracę czucie.

 

Szpital był tak samo biały, kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz tonącą w puchu śniegu.

Latarnie oświetlały jej bladą twarz, kosmyki włosów łapały szklane gwiazdki. Jechałem w ten widok na długich światłach.

 

Czysta strefa zmysłów.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania