Bardzo fajnie urywasz opowiadania. W tym widzę dużo "Cyber".
"Zerknął na czerwone plamy zdobiące jego koszulę." - tylko to nadpowiedzenie "jego", bym wyciął.
Pozdroxix - lubię Twój styl, choć ten tekst tu i ówdzie można dopieścić.
Zacne bardzo, szkoda tylko że takie krótkie. I nie popieram takiego urywania! :p W przeciwieństwie do tego pana wyżej.
Ale, no, jest, co jest.
Pozdrówka.
Komentarze (19)
Bardzo fajnie urywasz opowiadania. W tym widzę dużo "Cyber".
"Zerknął na czerwone plamy zdobiące jego koszulę." - tylko to nadpowiedzenie "jego", bym wyciął.
Pozdroxix - lubię Twój styl, choć ten tekst tu i ówdzie można dopieścić.
Zacne bardzo, szkoda tylko że takie krótkie. I nie popieram takiego urywania! :p W przeciwieństwie do tego pana wyżej.
Ale, no, jest, co jest.
Pozdrówka.
Grunt, że Pan wyżej popiera.
Kim, no wiesz. Byle szybko, nie?
Cyber.Wiedźma spokojnie a będzie upojnie. Wy wszystko tylko szybko chcecie, ehhhh
Oho, a mi się bardzo podobało i zakończenie również, bo tak w sumie nie wiadomo czy przeżył czy nie.
Pożegnał słońce... bardzo ładnie.
Pozdrawiam
Dzięki Justyś.
Dobrze mu zrobiła. :)
E tam
Can Co, e tam? Laził po obcych babach to się doigrał.
Szudracz, dokładnie.
Choć uważam, że go i tak za łagodnie potraktowała.
Szudracz, a jej winy oczywiście 0%
Canulas, zacznijmy od tego, że facet spotykający się z wampirzycą raczej do świętoszków nie należy.
Cyber.Wiedźma, ale ona wie o jego żonie, więc i sama nie jest święta.
Canulas, święty wampir? Chyba przez przypadek wymyśliłeś mi nową postać. Jak mogłeś?
Cyber.Wiedźma, cichooo
Canulas, nie! Będę drzeć wirtualną japę, aż wszystkim opowijczykom okna w windowsie popękają!
Cyber.Wiedźma - udaj, że nie jadłaś dzis lekarstw i zjedz jeszcze raz.
Canulas, lekarz stwierdził, że już ich nie potrzebuję... Podobno mieszczę się w granicach normy społecznej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania