#g2

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Agnieszka Gu 06.04.2018
    Dobry wieczór :)

    "Żeby być dzielnym, trzeba mieć wybór. Trzeba móc wybrać tchórzostwo." — bardzo ciekawa refleksja...
    "Jak ja ją kochałem?" — tu się zastanawiam, czy na końcu na pewno ma być "?" bo z kontekstu wynika, iż to bardziej stwierdzenie faktu niż pytanie...

    "Zerkałem przez mikroskop i obserwowałem własne komórki unoszące się jak galaktyki w czarnej próżni, jasno świecące w swoim owodniowym świecie, ...." — cudny opis. Mam to przed oczami...

    "Kobiece kaprysy. Jak uprzedzenia rasowe – desperacko negujesz ich istnienie, a jednak one istnieją. " — trudno się nie uśmiechnąć na takie postawienie sprawy ;)) Rewelacyjne spostrzeżenie :))

    Świetna historia. Z jednej strony szkoda Euzebiusza — chciał z nią wychowywać to dziecko, a ona go wykorzystała. Z drugiej strony to, w pewnym sensie on ja wykorzystał, do swoich naukowych celów.
    PS. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam — on sklonował siebie, ale bez tego genu?

    Pozdrowionka :))
  • Pasja 07.04.2018
    Dzięki Aga.
    Wyeliminował ten jeden, jedyny gen ze swoich plemników i zdrowy połączył z komórką pozaustrojowo. Estera od początku była zauroczona jego inteligencją i wykorzystała to. On kochał ją i myślał, że będą razem. Gdybym rozszerzyła, to pewnie by podmieniła probówki męża z karłem ? Kto wie, czy się nie pokuszę.
    Pozdrawiam, miłej soboty
  • Bożena Joanna 06.04.2018
    Niesamowity temat, który budzi emocje. Kobieta wykorzystuje karła i jego badania nad genami, ona chce jego dziecka, a on ją kocha. Jakie będzie to dziecko? Piękne i geniusz? Tego należy się spodziewać, ale czy będzie szczęśliwe z dala od ojca? Nie wiedząc, kto go stworzył? Euzebiusz wybiega w przyszłość? Czy będzie szczęśliwy? Nie wiem. Pozdrowienia!
  • Pasja 07.04.2018
    W końcu karzeł był geniuszem. Mąż był bezpłatny. Ona wstydziła się jego wyglądu i nigdy nie myślała o byciu z nim. Spełniała swoje zachcianki. Dziękuję Joanno.
    Miłego dnia
  • Canulas 07.04.2018
    "Trzy miesiące trwały przygotowania do podróży. Wcześniej musiałem przygotować" - Może w drugim przypadku zamiast przygotować - zorganizować?

    "Wyszedłem, poczułem się jak egipski bóg Bes, który był achondroplastycznym karłem, bogiem zabawy, który tylko odstraszał demony." - bardzo lubię, kiedy tak bezwiedne szmuglujesz swoje oczytanie. Do tego robisz to zajebiście jakby mimochodem.

    "Za dwa dni byłem już w swoim królestwie pośrodku pustyni" - za dwa dni, to będę. Albo dwa dni później - byłem. Błąd czasu.

    OK. Po seansie. Właśnie tak się wykorzystuje zestaw z TW. To nie są na chama wplecione dwa słowa. Tu całość jest około tematyczna. Risercz aż się wylewa. Zajebista robota.
    Pozdrowka.
  • Pasja 07.04.2018
    Dzięki za wyłapanie błędów.
    To czysta przyjemność, pisać coś i jeszcze poznawać. A TW właśnie jest takim napędem.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Felicjanna 07.04.2018
    — Na jakiś czas nie będziemy się kontaktować, muszę pozostać w klinice i mieć spokój. - Chyba ''Przez jakiś czas" albo "na jakiś czas zamilknę'' - obadaj.
    Wydaje mi się także, że pomiędzy badaniem a narodzinami powinna być jakaś przerwa oddzielająca tekst. Jest czytelnie, ale zlewa się jakby zaszła i zaraz on zadzwonił ponownie, a tu już poród - obadaj
    A tak poza tym, dwie spryciule się spotkały, pobaraszkowały, no i zmajstrowały.
    W sumie każde dostało dokładnie to, czego pragnęło
    Pozdrówka
  • Pasja 07.04.2018
    Dziękuję za spostrzeżenia i miło cię gościć. Obadam sytuację.
    Pozdrawiam cieplutko
  • Karawan 07.04.2018
    Ładnie i składnie. Pięć z uśmiechem i ukłonem;))
  • Pasja 07.04.2018
    Ładnie też się kłaniam, pod sam dyszel i dziękuję.:))
  • MarBe 07.04.2018
    Kiedyś matka natura i przypadek decydował o nowym życiu. Współcześnie coraz częściej miesza genetyk, tylko nie wiadomo co ludzkość czeka u mety.
  • Pasja 07.04.2018
    Tego nie wiemy co na mecie spotkamy. Genetyka coraz bardziej miesza w naszym życiu.
    Dziękuję i pozdrawiam
  • Justyska 08.04.2018
    Jestem pod wrażeniem całej historii. Widać, że włożyłaś w to dużo pracy, która zaowocowała. Czyta się lekko z zapartym tchem. Szkoda mi tego Euzebiusza... wykorzystała go okrutnie. Pozdrawiam serdecznie:)
  • Pasja 08.04.2018
    Dziękuję Justysko za uznanie i zaciekawienie mojej pisaniny.
    Pozdrawiam ciepło
  • Blanka 09.04.2018
    Włożyłaś sporo pracy w to opowiadanie. Podziwiam:) Bardzo mi się podobało. Temat wykorzystany świetnie, interesująco i ciekawie. Przyjemnie się czytało. Pozdrawiam, Pasja:)
    PS "Żeby być dzielnym, trzeba mieć wybór. Trzeba móc wybrać tchórzostwo. Tacy jak ja nie mają wyboru."- urzekło mnie to zdanie:)
  • Pasja 09.04.2018
    Trochę musiałam pogrzebać, szczególnie o genetyce. Ale to nie jest stracony czas. Sporo wiedzy zdobyłam.
    Dziękuję Blanko za poświęcenie czasu.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Elorence 16.04.2018
    "Niekiedy miałem wrażenie, że jej doskonałe ciało niemal pochłania moje, że piękno wciąga szpetotę, że dobro połyka zło, jednak czasami czułem, że ją kalam. Kochałem ją prawdziwie i bez ograniczeń." - bardzo ładne!

    Pasjo, odwaliłaś kawał dobrej roboty! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Tekst jest bardzo wartościowy i porusza dość istotny problem.
    I pomyśleć, że gdyby można było sterować genami, ludzkość byłaby zupełnie inna...
    Piąteczka i pozdrawiam ciepło :))
  • Pasja 16.04.2018
    Elorence miło cię gościć. Może w przyszłości dojść do sterowania genami. Będziemy tworzyć i programować człowieka. Świat pędzi do przodu.
    Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania