"Obudziłem się bardzo wcześnie. Zegar wskazywał czwartą dwadzieścia trzy." - jaki piękny wstęp, jeśli o godzinę chodzi <3 Piękne :)
Haha, ale to fajnie przeczytać o swojej postaci, ale zajebiście. Już to Fel raz zrobiła. Cudnie.
"Thelma lat dwanaście, kwatera numer dwadzieścia trzy." - nie no, tera to się już dopieszczony po wielokroć czuję.
Ale klimat fajny. Jakoś tak mi trochę Dziewiątymi Wrotami - Polańskiego zapachniało.
Bardzo tajemnicze i niepokojące. Cudne użycie Thelmy.
Jakbyś jeszcze kiedyś kogoś chciała wykorzystać, nie krępuje się.
Pozdrawiam serdecznie.
No Thelma jest maskotką Opowi. i inaczej nie mogłam.
Jeśli chodzi o tekst, to sama się wyciągnęłam w dłuższą fabułę i nie mogłam ruszyć z czwórką. Poza tym jeszcze mogłam to rozkręcić. Bo osoby wymienione w tekście też mogą być wmieszane w przemyt. I na pewno są.
Ale widzę, że inni lecą jak burza, a ja tkwię w marazmie jednego cyklu. Zauważyłam też, że ludzie wolą czytać krótkie i jednostrzały.
Jestem trochę niedosycona Matuzalemem.
pasja, ciekawe spostrzeżenia, ale jeśli masz chęć dalej o tym pisać, to będzie Cię gryzło jeśli przestaniesz. Będzie gdzieś to siedzieć.
Moze będzie jednak dalszy ciąg
Pozdoxix
Witaj Pasjo, trochę mi wstyd ale gdzieś w natłoku różnych tekstów straciłam wątek i czytałam dziś wszystko od początku. Ale to może i lepiej. Potrafisz świetnie pisać, a ta historia jest tak pięknie owiana tajemnicą, szkoda gdyby był to koniec. W komentarzu powyżej widzę, że masz niedosyt. Pisz zatem :)
Pozdrawiam serdecznie.
"Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem dziewczynkę, suflerkę z Teatru Miedza.
— Kim jesteś? — zapytałem.
— Thelma**, a to mój dziadek — spojrzała na kamienną figurę brodatego górnika z kagankiem w ręku."- a, zapomniałam, że ona teraz u Ciebie przebywa:) Zaciekawiłaś i koniec? Hmm...
Witam,
"Pogarbiony mogiłami wył przeraźliwą ciszą. " — wplatasz niesamowite opisy w tekst
Thelma ? — w pewnym sensie, dałaś jej drugie życie ...
Niepokojąca to była opowieść... Nastrojowa, poprowadzona w swoistym klimacie.
Pozdrawiam
Witaj
Dziękuję, że dotrwałaś do końca. A Thelma za pozwoleniem jej Stwórcy zagościła na chwilę u mnie. Bo jak nie kochać tej małej diablicy.
Pozdrawiam
Thelma była, bohater uratowany i choć nie do końca wyjaśnione, czytało się świetnie :)
Dobry klimat, niedomówienia i zaskoczenia. Całość na tak :)
Dorzuciłam 5, pozdrawiam serdecznie :)
Tak jakoś dziwnie. Zakończyłaś w momencie, w którym powinien być ciąg dalszy. Dlaczego zrezygnowałaś? :(
I jest Thelma (którą nazywam Delmą) <3 Czyżby zamieniła się w kota? Tym bardziej uwielbiam!
Ten tekst ma mega potencjał, więc zastanów się raz jeszcze, czy nie pisać dalej :)Jestem zafascynowana Twoim pisaniem i z chęcią przeczytam.
Pozdrawiam ciepło :)
Sorry, że tak późno. Przeczytałem jeszcze raz 1 i 2 część i teraz - 3. W sumie mógłby być dalszy ciąg. Nawet jak absolutnie coś zakończone, to zawsze autor, może tak wyjaśnić, że dalszy ciąg jest możliwy. Ogólnie mi podeszło. Masz swój Pasjowski styl, ale czasami zaskakujesz.
I tak ma być!! Kiedy człowiek długo siedzi w jednej ramce, to na mur beton, gdy będzie z niej wychodził, to się o nią potknie i gębę strzaska. Książki o kupach - jak dorwę. Pozdrawiam→5
Witaj DD
Miło mi bardzo za czytanie i celne spojrzenie. Zawsze można powrócić, bo nigdy nie wiemy kiedy koniec. Chyba każdy z nas wyrabia sobie styl, ale dlaczego, nie szukać innych.
Pozdrawiam
Komentarze (25)
sorry za of-topic. Pasja, losujem TW. Wpadniesz?
Jestem do tyłu z czwórką ... odpuszczam.
pasja , ok sorry za off-top.
Pozdrówki
"Obudziłem się bardzo wcześnie. Zegar wskazywał czwartą dwadzieścia trzy." - jaki piękny wstęp, jeśli o godzinę chodzi <3 Piękne :)
Haha, ale to fajnie przeczytać o swojej postaci, ale zajebiście. Już to Fel raz zrobiła. Cudnie.
"Thelma lat dwanaście, kwatera numer dwadzieścia trzy." - nie no, tera to się już dopieszczony po wielokroć czuję.
Ale klimat fajny. Jakoś tak mi trochę Dziewiątymi Wrotami - Polańskiego zapachniało.
Bardzo tajemnicze i niepokojące. Cudne użycie Thelmy.
Jakbyś jeszcze kiedyś kogoś chciała wykorzystać, nie krępuje się.
Pozdrawiam serdecznie.
No Thelma jest maskotką Opowi. i inaczej nie mogłam.
Jeśli chodzi o tekst, to sama się wyciągnęłam w dłuższą fabułę i nie mogłam ruszyć z czwórką. Poza tym jeszcze mogłam to rozkręcić. Bo osoby wymienione w tekście też mogą być wmieszane w przemyt. I na pewno są.
Ale widzę, że inni lecą jak burza, a ja tkwię w marazmie jednego cyklu. Zauważyłam też, że ludzie wolą czytać krótkie i jednostrzały.
Jestem trochę niedosycona Matuzalemem.
Pozdrawiam i dziękuję.
pasja, ciekawe spostrzeżenia, ale jeśli masz chęć dalej o tym pisać, to będzie Cię gryzło jeśli przestaniesz. Będzie gdzieś to siedzieć.
Moze będzie jednak dalszy ciąg
Pozdoxix
Witaj Pasjo, trochę mi wstyd ale gdzieś w natłoku różnych tekstów straciłam wątek i czytałam dziś wszystko od początku. Ale to może i lepiej. Potrafisz świetnie pisać, a ta historia jest tak pięknie owiana tajemnicą, szkoda gdyby był to koniec. W komentarzu powyżej widzę, że masz niedosyt. Pisz zatem :)
Pozdrawiam serdecznie.
Witaj
Ja też tak mam czasem, że muszę czytać od początku.
Dziękuję i może pomyślę o dalszej części.
Pozdrawiam serdecznie
Najbardziej podobał mi się samochód śledzący małe suzuki i już nic nie było w stanie przywrócić mojej powagi jaką miałem wcześniej.
Pozdrawiam 5:)
Miło, cię gościć i dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam
"Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem dziewczynkę, suflerkę z Teatru Miedza.
— Kim jesteś? — zapytałem.
— Thelma**, a to mój dziadek — spojrzała na kamienną figurę brodatego górnika z kagankiem w ręku."- a, zapomniałam, że ona teraz u Ciebie przebywa:) Zaciekawiłaś i koniec? Hmm...
Ładnie tu opisała ją Pasja. To takie dziwne utracić władzę nad własną kreacją, ale dziwne w pozytywnym sensie.
Canulas, bardzo ładnie. Ale fajnie o niej czytać w różnych historiach. A to dwadzieścia trzy, to też jakiś Twój...(nie wiem co)?
Witaj Blaneczko.
Thelma robi szaloną karierę. Jej właściciel powinien zbierać staniemy za wypożyczenie.
Może coś pomyślę.
Gorąco pozdrawiam
Canulas jednym słowem, ma powodzenie twoja Thelma.
Pozdrawiam
Lubię 23. Kiedyś zajrzyj (sorry Pasji za off-topa) pod mój tekst " żółci ludzie". Co prawda nie wyjaśniłem tam cswmu lubię, ale dałem temu dowód. ;)
Witam,
"Pogarbiony mogiłami wył przeraźliwą ciszą. " — wplatasz niesamowite opisy w tekst
Thelma ? — w pewnym sensie, dałaś jej drugie życie ...
Niepokojąca to była opowieść... Nastrojowa, poprowadzona w swoistym klimacie.
Pozdrawiam
Witaj
Dziękuję, że dotrwałaś do końca. A Thelma za pozwoleniem jej Stwórcy zagościła na chwilę u mnie. Bo jak nie kochać tej małej diablicy.
Pozdrawiam
Thelma była, bohater uratowany i choć nie do końca wyjaśnione, czytało się świetnie :)
Dobry klimat, niedomówienia i zaskoczenia. Całość na tak :)
Dorzuciłam 5, pozdrawiam serdecznie :)
Witam też tutaj
Właśnie niedokończone, ale już chciałam zakończyć.
Pozdrawiam serdecznie
Tak jakoś dziwnie. Zakończyłaś w momencie, w którym powinien być ciąg dalszy. Dlaczego zrezygnowałaś? :(
I jest Thelma (którą nazywam Delmą) <3 Czyżby zamieniła się w kota? Tym bardziej uwielbiam!
Ten tekst ma mega potencjał, więc zastanów się raz jeszcze, czy nie pisać dalej :)Jestem zafascynowana Twoim pisaniem i z chęcią przeczytam.
Pozdrawiam ciepło :)
Witaj
Tak, masz rację, że koniec może być początkiem dalszej kontynuacji. Ale chciałam już zakończyć TW.
Może powrócę.
miłego dnia
Sorry, że tak późno. Przeczytałem jeszcze raz 1 i 2 część i teraz - 3. W sumie mógłby być dalszy ciąg. Nawet jak absolutnie coś zakończone, to zawsze autor, może tak wyjaśnić, że dalszy ciąg jest możliwy. Ogólnie mi podeszło. Masz swój Pasjowski styl, ale czasami zaskakujesz.
I tak ma być!! Kiedy człowiek długo siedzi w jednej ramce, to na mur beton, gdy będzie z niej wychodził, to się o nią potknie i gębę strzaska. Książki o kupach - jak dorwę. Pozdrawiam→5
...jak dorwę przeczytam*
Witaj DD
Miło mi bardzo za czytanie i celne spojrzenie. Zawsze można powrócić, bo nigdy nie wiemy kiedy koniec. Chyba każdy z nas wyrabia sobie styl, ale dlaczego, nie szukać innych.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania