tworzenie i niszczenie jako mandala do nieskończoności

niebanalne wyprawy za uchylone drzwi

są jak otwarte przymrużenia

jeszcze nie opadły

a już noc kurczy cień pomiędzy źrenicami

piękne fasady kryją niekiedy tylko pozory

a ich wnętrze jak strąki fasoli pękają z nadmiaru powszedniości

roztrzaskując nadzieję na nieoczekiwanie

pełne napięcia i bólu

ukryte życie w powiązanych patchworkach (nie)krzyczy

a może w zamknięciu trwa cisza

i nic poza nią

 

wędrówka za uchylone drzwi

jak złodziejka wykrada tajemnice i pruje osnowę więzi

na kanwie zewnętrzności

 

a jednak

nie domykajmy ich zostawmy prześwit dla duszy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • 00.00 31.01.2021

    Przeczytałam "potworkach" ?
    Wychodzenie poza siebie, ja mogę w halce z duszy. ?

  • Pasja 31.01.2021

    Potworki też mogą być. I w halce nawet ładniej.

    Pozdrówka

  • Piotrek P. 1988 31.01.2021

    Piękne, niezwykłe, inspirujące i pozytywnie nostalgiczne. 5, pozdrawiam :-)

  • Pasja 31.01.2021

    Dzięki za niezwykle. Pozdrawiam

  • Bożena Joanna 31.01.2021

    Piękna końcówka, nieznane kusi, i rozczarowuje niekiedy.
    Pozdrowienia!

  • Pasja 31.01.2021

    Dzięki Bożenko. To trochę twoja zasługa. Temat posłużył dla myśli.

    Miłego

  • Dekaos Dondi 31.01.2021

    Pasjo↔Tekst trochę jak z magicznej krainy między źrenicą a spojrzeniem.
    I zakończenie, żeby nie było nam duszno w jedną, ale duszno w drugą...
    Mógł być poetycki stusłowik na Bitwę. Wystarczyło dołożyć 17 słów:))
    Pozdrawiam:)↔5

  • Pasja 31.01.2021

    Dzięki i pisany był na kanwie tematy Bożenki.

    Pozdrawiam serdecznie

  • Szpilka 01.02.2021

    Pasja, poetycko bardzo, a tytuł wszystko wyjaśnia ?

  • Pasja 01.02.2021

    Pięknie dziękuję za poetycko.

    Miłego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania