Ty trwasz, marynarz płynie

Otwierasz oczy, idziesz,

Czujesz:

Presja, stres, lęk, odrzucenie.

Marzenia odpływają,

Zatracasz się, zamykasz w sobie.

Spoglądasz w tył – życie się śmieje.

Starsza pani na autobus, biegnie zadyszana,

Zmarszczki na jej twarzy – to symbol odwagi.

Wróbel, pocwierkując, przelatuje nad tobą,

Melodią swoją, uśmiechy wywołuje.

Chmury – białe kłębki, płyną po niebie,

Przemijalność ukazują, znikają z czasem.

A ty myślisz – zamknąłem się, nie potrafię wrócić,

Wyjść, zmierzyć się z przeznaczeniem.

Czas jak marynarz płynie po oceanie,

Ster trzyma, żagle podniesione.

Jest sam, izolacji nie potrzebuje.

Podziwia krajobraz, raz ocean, raz morze.

Powrotu nie szuka – statek jest jego domem,

On nie szuka przestrzeni – on ją ma w sobie.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania