Ty trwasz, marynarz płynie
Otwierasz oczy, idziesz,
Czujesz:
Presja, stres, lęk, odrzucenie.
Marzenia odpływają,
Zatracasz się, zamykasz w sobie.
Spoglądasz w tył – życie się śmieje.
Starsza pani na autobus, biegnie zadyszana,
Zmarszczki na jej twarzy – to symbol odwagi.
Wróbel, pocwierkując, przelatuje nad tobą,
Melodią swoją, uśmiechy wywołuje.
Chmury – białe kłębki, płyną po niebie,
Przemijalność ukazują, znikają z czasem.
A ty myślisz – zamknąłem się, nie potrafię wrócić,
Wyjść, zmierzyć się z przeznaczeniem.
Czas jak marynarz płynie po oceanie,
Ster trzyma, żagle podniesione.
Jest sam, izolacji nie potrzebuje.
Podziwia krajobraz, raz ocean, raz morze.
Powrotu nie szuka – statek jest jego domem,
On nie szuka przestrzeni – on ją ma w sobie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania