Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
tylko mnie dobij
dziury w dłoniach i na stopach, a przybity jestem do ściany pomalowanej na venta black,
brzydka agonia, ona z tym swoim uśmieszkiem ogląda w tych okolicznościach jak mnie opętał mak,
ciało brudne od błota, ten jedyny anioł co został rzucił mi w okolice biodra kawałek najczystszej tkaniny,
woń benzyny, wszyscy się spalimy, bo
chce skrzywdzić, skrzywdzić moje myśli,
chodzi mi po głowie,
może się rozmyśli,
bierzesz prysznic z mojej krwi,
przeglądasz swoją galerię,
zdjęcie przedstawia ciebie w lustrze, masz prześwitująco - perłową sukienkę,
ciemne włosy i miecz w prawej ręce,
dwoma palcami lewej ręki trzymasz żyletkę,
do dziś mam blizny na klatce, bo się śmiałaś i chciałaś jeszcze,
w rozkoszy krzyczałaś - to nie było piękne,
w opasce na oczy, nadal skrępowany,
gdybym mógł się teraz przytulić to przytuliłbym się do ściany, bo mam w sercu rany,
jestem pokonany.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania