Tylko następny głupi wiersz który został spowodowany głupotą i wiarą w niemożliwe

Niczyj syn

Niczyja córka

Patrzą na siebie

Było tak pięknie, gdzie to zniknęło?

 

Chcesz poznać całą historię?

Tych dwojga przeżycia

Ich wspólne euforie

I te nadużycia

 

Gdy się poznali było różowo

Niczyja córka, wiecznie samotna

Zawsze zagubiona

Spotkała tego, który ją odnalazł

Wyciągnął z wiecznej rozpaczy otchłani

 

On dla niej powietrzem

On dla niej powodem by żyć

Ona go kocha, on ją chyba też przedtem

Ale tak pięknie nie mogło być

 

Nagle cisza

Nagle wraca jej koszmar

Nagle znowu sama

Znów zagubiona

 

Leży wstać nie może

Bo jej jedyny powód by oddychać

Właśnie ją opuścił

 

Niczyj syn

Niczyja córka

Jak wiatr przeminął

On zapomniał zupełnie

 

A ona

Ona głupia

Siedzi teraz sama jak zwykle

I pisze o nim, tak jakby to co było

Mogło powrócić

 

Jakby to kiedykolwiek się działo

Bo co ona myśli

Że warta jego miłości

Się myliła, oj tak się myliła

 

Zostało płakać do poduszki i żałować głupoty

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania