Tylko prawda a nie (nie)prawda

Przeleciałem pobieżnie tą czczą debatę, która nie może mieć końca,

tak jak dusza nie ma końca.

Aby debata miała sens, muszą być wzięte pod uwagę dwa czynniki: WIARA I ROZUM.

To jest konieczne, bo dotyczy styku istoty materialnej jaką jest mózg i istoty duchowej , czyli naszej duszy. DUSZA TO SAMA ISTOTA NASZEGO CZŁOWIECZEŃSTWA. Bez duszy nie ma człowieka, jest tylko istota żywa,

>Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę "istota żywa"<

jak każde ożywione stworzenie od mrówki do wieloryba.

Każdy człowiek rodzi się z nieskazitelną duszą. Jak ją wyrzeźbi swoimi myślami i czynami, to z takim bagażem stanie przed Sądem, w którym oskarżać go będą jego własne słowa

i czyny przed Boskim Majestatem.

Analogia: fala elektromagnetyczna to skojarzona sinusoida o różnej długości, która rozchodzi się z prędkością 300 000 km/s Jednak możemy ją tak skonfigurować, że stanie się nośnikiem różnych czynników jak radio, telewizja w tym przesyłać kolory na odległości kosmiczne, itp.

To też jest wytwór geniuszu Boga, wszak jest Stwórcą rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

„Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: »Widzimy«, grzech wasz trwa nadal”.

Bóg w postaci Wiecznego Ducha Doskonałego, powiedział: Uczyńmy CZŁOWIEKA na obraz i podobieństwo nasze. Czyli wyposażonego we wszystkie atrybuty Boskie, na czele z wolną wolą i nieśmiertelną duszą. Istota Boskości Syna Bożego jest zawarta w słowach : „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Nawiązuje to do słów Ewangelii’; „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało".

Dusza jako Boży czynnik, kształtuje nasze EGO, stojąc na straży naszych czynów, oraz strzeże od złych rzeczy w postaci sygnałów sumienia.

Jeżeli człowiek ze swoją wolną wolą, odstąpi od nakazów Bożych, to jego własny wybór

i jego konsekwencje. Tu nie ma żadnego straszenia, tylko ostrzeżenie odnośnie właściwego wyboru i spodziewanych skutków. Dobry rodzic strzeże każde dziecko, aby nie zrobiło sobie nieświadomie krzywdy i usuwa przeszkody do czasu, aż samo będzie decydować o sobie.

Prosty przykład : w nocy był mróz więc pójdę poślizgać się na stawie, ale Anioł Stróż ostrzega, może lód jest zbyt cienki i utopisz się. Czy myśl w postaci natchnienia od Boga była straszeniem czy tylko ostrzeżeniem przed złą decyzją? Wybór wolnej woli należał do ciebie, a to że lód zarwał się przy samym brzegu i uratowałeś się, to było tylko ostrzeżeniem, abyś w przyszłości postępował roztropnie. Chyba że na złość chcesz zrobić sam sobie.

Wróćmy do Ewangelii> I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.<

Wszystko zostało unicestwione, może już po raz któryś, ale jestestwo człowieka w nieśmiertelnej duszy zostało zachowane.

Tylko, że dotyczy to tych wybranych, według ich dobrowolnego wyboru.

Kto nie chciał tego tam nie ma:

„Powiadam wam, nie znam was, skąd jesteście; odstąpcie ode mnie wszyscy,

którzy czynicie nieprawość”

Czyli Bóg nikogo nie zmusza, tylko proponuje: „Starajcie się najpierw o królestwo Boże

i Jego sprawiedliwość,”. Nie chcesz? To twoja wolna wola.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Barmaria

    Stwarzając nas dał nam wolny wybór co do naszego postępowania i kształtowania naszych losów

  • Wonzincelami

    Ale o jaką debatę chodzi?

  • realista

    Wonzincelami.(nie)prawda
    Autor: Lotos
    Data dodania: 24.09.2026

  • Chrapanie plus vat

    Ludzie tyle czasu poświęcają na myślenie czym jest człowiek, a ostatnio, jak byłem chory, to w ogóle nie miałem aptetytu, ze dwa dni prawie nie jadłem. No, ale jakaś kawa i szlug wleciały, wiadomo. No i tak raz, po tej kawie, mi się srać zachciało. No to idę i se będę srał. Ale tak mnie w żołądku ssało z głodu, a mówię - apetytu, ale walę klocka za klockiem i czuję, że głodny jestem w chuj i to było tak dziwne uczucie, że trudno to opisać. W sensie, że uczucie srania, jak się jest głodnym w kurwę, trochę mi to łeb zjebało, to nie było to naturalne i chyba nawet ciało było w lekkim szoku, że głodne, mało je, a tu wzięło mnie na sranie. Dziwna faza.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania