tylko ty

***

- Cześć, mówisz po polsku...?

- Jasne. Będziemy używać twego narzecza...

- Ok, nie bardzo wiem, co mam zrobić. Musiałem

wyprowadzić się z domu, nie mam pracy, pieniędzy

ani niczego...

- Wiem.

- Skąd?

- Po prostu. Wiem. I tyle.

 

Szliśmy dalej przez nieznane mi osiedle.

Bloki mieszkalne jak w dzieciństwie. Freud byłby

wniebowzięty razem ze swoimi uczniami.

Wtedy podała mi po raz pierwszy lewą dłoń. Poczułem

dreszcz, ale nie pożądania, tylko czegoś o wiele bardziej

cudownego.

- Mogę?

- Nawet nie pytaj - powiedziałem. - Oczywiście, że

możesz.

- Nie wstydzisz się już?

- Nie.

- A kiedyś?

- Wtedy się wstydziłem.

- Czemu?

- Nie wiem. Może dlatego, że byłem nieczysty.

- Niemyta dusza?

- Chyba tak. Ale to było dawno.

- Kończysz ostatni rok. Przygotowałam ci wszystkie

dokumenty...

- Dokumenty??? Jakie?

- Potrzebne do aplikacji na studia doktoranckie.

- Boże, skąd wiesz...?

- Bo ja wszystko wiem. I wszystko mogę.

- To niemożliwe.

- Ale prawdziwe.

- Jak to robisz?

- Bo ja cię kocham...miłością przedwieczną

umiłowałam cię nieskończenie. To dlatego. I wiem, że ty

mnie też, ale teraz musimy się przygotować. Nawet na najgorsze.

- Co się dzieje...?

- Zbliża się wojna.

 

/03.08.26 r., Borówiec, odc. 1/

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania