Tym cię poskromię
A kiedy serce uśpione kocha bezgranicznie,
W blasku poranka mieni się ślicznie.
Słońce lśni dumnie blaskiem swego istnienia,
Przemieniając w złoto chwile zapomnienia.
Kwiaty się czule wtapiają w te łąki,
Gdzie tętni prostota i ptaków śpiewają dzwonki.
Po czystym niebie płynie ta słodka woń,
Która łagodnym tchnieniem całuje mą skroń.
W jasnym zwierciadle odbiciem lśnią twe dłonie,
Ja czułą miłością przed światem je schronię.
Są dziś tak bardzo i pięknie rozpromienione,
Przez dotyk czuły, przez serce zagojone.
By lśniły dumnie w tym dźwięcznym deszczu,
Który spływa na ziemię ze słów wielkich wieszczów.
By wiernie kochały to, co od losu dostały,
Gdy w rajskim niebie przez wieki wytrwały.
Lśnij, serce moje, bezpieczne u siebie,
By tętnić życiem i ziarnem na ziemi.
Niech górnolotne krajobrazy w krąg wypięknieją,
Gdy Boskie tchnienie napełnia nas nową nadzieją.
A struny duszy, szukając natchnienia,
Na koniec w pizzicato zagrają pieśń spełnienia.
Wiersz pochodzi z tomiku: Dawid Jakub Motyka – „Moja droga życia III. Kolejna przystań”
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania